Polska

300 zł za poparcie w wyborach na Trzaskowskiego. Kto kupuje głosy?

Obraz Henryk Niestrój z Pixabay

Szef jednej z dużych wielkopolskich firm miał proponować 300 zł premii za oddanie głosu na kandydata KO Rafała Trzaskowskiego – informuje tvp.info. Jak mówią jej pracownicy, jedynym celem szefa jest to, by Andrzej Duda przegrał wybory. Sprawę opisują Jacek Piechota i Marcin Wróblewski na portalu poznan.tvp.pl.

Firma mająca główną siedzibę w Chociczy w powiecie średzkim, w jedenastu dużych magazynach budowlanych na terenie Wielkopolski, zatrudnia łącznie kilkaset osób. Jak podaje poznan.tvp.pl, przed wrzuceniem karty wyborczej do urny trzeba zrobić jej zdjęcie. Pieniądze mają być podobno wypłacane przy najbliższej wypłacie. Część z pracowników ma być zadowolona z oferty.

– Nie byłem przymuszony, żebym zmienił swoją kandydaturę, jestem przy niej, a dodatkowo jeszcze coś tam może wpadnie – powiedział portalowi jeden z pracowników zakładu.

– Skreślę tego Trzaskowskiego, zrobię zdjęcie, a następnie skreślę Dudę i głos nie będzie ważny – dodał inny. Zarząd firmy nie chciał komentować sprawy.

Jak tłumaczy radca prawny dr Rafał Wrzecionek, „jeśli uprawniony do głosowania przyjmie jakąś korzyść, np. korzyść majątkową za to, że uległ presji i oddał swój głos w sposób niezgodny z własnym przekonaniem, to w takiej sytuacji mamy do czynienia z przestępstwem przekupstwa wyborczego”.

Źródło: tvp.info, poznan.tvp.pl.