Polska

50 ambasadorów w Polsce podpisało list otwarty wyrażający „uznanie dla ciężkiej pracy społeczności LGBTI”. MSZ i Brudziński odpowiadają

LGBT symbol. Obraz Boris Štromar z Pixabay

List otwarty dot. sytuacji społeczności LGBTI i innych mniejszości w Polsce opublikowało 50 ambasadorów i przedstawicieli instytucji międzynarodowych. W piśmie m.in. wyrażają „poparcie dla starań o uświadamianie opinii publicznej” w kwestii problemów, z jakimi mierzą się w Polsce mniejszości seksualne, i podkreślają, że szacunek dla praw człowieka „zobowiązuje rządy do ochrony wszystkich swoich obywateli przed przemocą i dyskryminacją”. O liście poinformowała na Twitterze ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher pisząc : „Prawa człowieka to nie ideologia – są one uniwersalne. 50 ambasadorów i przedstawicieli się z tym zgadza„.

„Pomimo odwołania tegorocznej Warszawskiej Parady Równości, która ze względu na uwarunkowania epidemiologiczne nie mogła odbyć się w przewidzianym terminie, chcemy wyrazić nasze poparcie dla starań o uświadamianie opinii publicznej w kwestii problemów, jakie dotykają społeczność gejów, lesbijek, osób biseksualnych, transpłciowych i interpłciowych (LGBTI) oraz innych mniejszości w Polsce stojących przed podobnymi wyzwaniami. Chcemy także wyrazić uznanie dla podobnych starań podejmowanych w innych miastach Polski – w Białymstoku, Bydgoszczy, Częstochowie, Gdańsku, Gnieźnie, Katowicach, Kielcach, Koninie, Koszalinie, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Opolu, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie, Toruniu, Wrocławiu i Zielonej Górze” – piszą autorzy listu.

„Szacunek dla tych fundamentalnych praw, zawartych w zobowiązaniach OBWE oraz obowiązkach i standardach Rady Europy i Unii Europejskiej, jako wspólnot praw i wartości, zobowiązuje rządy do ochrony wszystkich swoich obywateli przed przemocą i dyskryminacją oraz do zapewnienia im równych szans” – piszą sygnatariusze listu i zaznaczają: „Aby to umożliwić, a w szczególności aby bronić społeczności wymagających ochrony przed słownymi i fizycznymi atakami oraz mową nienawiści, musimy wspólnie pracować na rzecz niedyskryminacji, tolerancji i wzajemnej akceptacji” – czytamy.

Ambasadorowie „wyrażają uznanie dla ciężkiej pracy społeczności LGBTI i innych społeczności w Polsce i na całym świecie, jak również dla pracy wszystkich ludzi, których celem jest zapewnienie przestrzegania praw osób LGBTI oraz innych osób stojących przed podobnymi wyzwaniami, a także zapobieganie dyskryminacji, w szczególności tej motywowanej orientacją seksualną czy tożsamością płciową” -.

List kończą słowami: „Prawa człowieka są uniwersalne i wszyscy, w tym osoby LGBTI, mają prawo w pełni z nich korzystać. Jest to kwestia, którą wszyscy powinni wspierać”.

Za pośrednictwem Twittera wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński odpowiedział w poniedziałek rano na list otwarty ambasadorów.

Paweł Jabłoński podkreślił, że „polskie prawo w równym stopniu chroni wszystkich ludzi: nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym ani gospodarczym – z jakiejkolwiek przyczyny”. Wiceminister spraw zagranicznych komentując list 50 ambasadorów w sprawie sytuacji osób LGBT zaznaczył, że „polskie władze w pełni zgadzają się z jego przesłaniem”. „Pozytywnie oceniamy też fakt, że w opublikowanym dziś liście nie powtórzono rozpowszechnianych w ostatnim czasie #fakenews nt. rzekomych »stref wolnych od LGBT«. Debata publiczna powinna opierać się na faktach, nie na fałszywych narracjach kreowanych przez media i »aktywistów«” – stwierdził.

W dalszej części wpisu wiceszef MSZ dodał, że „zgodnie z konstytucją RP małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny” (…) „Stwierdzenie tego faktu (także w uchwałach władz samorządowych) nie jest dyskryminacją – jest wyrazem szacunku dla obowiązującego prawa i dla wartości, które wyznają Polacy”.

Z nadzieją czekamy na kolejny list, tym razem w obronie mordowanych chrześcijan, zamykanych w więzieniach działaczy ProLife, wyrzucanych z pracy i prześladowanych ludzi cytujących Biblię” – napisał z kolei na Twitterze polityk PiS Joachim Brudziński, kierując swój wpis do ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher, jednej z sygnatariuszek listu dyplomatów wspierających środowisko LGBT. W kolejnych wpisach dodał : „Czekamy na Pani głos oraz pozostałych ambasadorów w sprawie agresji i nienawiści przedstawicieli środowisk LGBTI etc.,etc.,etc. Wymierzonych w ludzi którzy zgodnie z Polską konstytucją uważają,ze małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety” (…) „Czekamy na Pani głos w obronie ludzi pracujących w chrześcijańskich poradniach rodzinnych zmuszanych do oddawania sierot do adopcji parom homoseksualnym. Czekamy na głos oburzenia za odmowę obsługi w restauracjach prowadzonych przez aktywistów LGBT+etc.ludziom z krzyżem na piersi (…) Czekamy na Pani głos oburzenia w związku z wyrzucanymi z pracy stewardesami za noszenie łańcuszka z krzyżykiem, czekamy na potępienie chuliganerii atakującej na ulicach działaczy #ProLife. Czekamy z nadzieją, że 50 ambasadorów nie będzie powtarzało #FakeNews o #lgbtfreezoones”

Jak pinformowano, sporządzenie listu koordynowała Ambasada Królestwa Belgii w Polsce. Pod listem podpisali się: ambasadorowie Albanii, Argentyny, Australii, Austrii, Belgii, Chorwacji, Cypru, Czarnogóry, Czech, Danii, Dominikany, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Indii, Irlandii, Islandii, Izraela, Japonii, Kanady, Litwy, Luksemburga, Łotwy, Macedonii Północnej, Malty, Meksyku, Niemiec, Norwegii, Nowej Zelandii, Portugalii, Republiki Południowej Afryki, San Marino, Serbii, Słowenii, Stanów Zjednoczonych Ameryki, Szwajcarii, Szwecji, Ukrainy, Wenezueli, Wielkiej Brytanii i Włoch, Przedstawiciel Generalny Rządu Flandrii i Delegat Generalny Rządów Walonii-Brukseli, reprezentanci Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej i Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców w Polsce, Dyrektor Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE, Dyrektor Biura Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji i Sekretarz Generalny Wspólnoty Demokracji.

Źroódło: Twitter, rmf24.pl. wprost.pl