Informacje

900 Polaków w największym niemieckim ognisku koronawirusa

Kiełbasa, fot. RitaE z Pixabay

„Ciągle nie znamy prawdziwej skali kryzysu. Brakuje informacji o obywatelstwie osób zarażonych koronawirusem i poddanych kwarantannie, co utrudnia nam udzielanie niezbędnej pomocy” – powiedział w rozmowie z Deutsche Welle polski konsul generalny w Kolonii Jakub Wawrzyniak, pytany o sytuację Polaków zatrudnionych w zakładach przetwórstwa mięsnego Toennies w miejscowości Rheda-Wiedenbrück (powiat Guetersloh) w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Zakłady Toennies są w tej chwili największym ogniskiem koronawirusa w Niemczech. Już potwierdzono tam zarażenie koronawirusem u 1553 z około 6500 pracowników. Wszystkich tam zatrudnionych, łącznie z kierownictwem firmy, objęto kwarantanną. Za główny powód wybuchu epidemii uważa się warunki pracy i zakwaterowania pracowników.W zakładzie pracują obywatele kilkudziesięciu krajów, ale największą grupę stanowią Rumunii, Bułgarzy i Polacy, których – według informacji konsula – jest ponad 900. Według Wawrzyniaka władze powiatu Guetersloh nadal nie potrafią określić, ilu obywateli danego kraju zostało wprost dotkniętych wybuchem epidemii w regionie. Z informacji lokalnych władz wynika, że dopiero kilka dni temu firma przekazała dane osobowe wszystkich pracowników, z których wielu zatrudnionych jest przez podwykonawców.

Jak dotąd żaden z polskich pracowników firmy nie zwrócił się do konsulatu o pomoc czy interwencję. Nie brakuje obaw, że mogą być do tego zniechęcani lub nawet zastraszani. Według obserwatorów epidemia może zaostrzyć napięcia społeczne. Polski konsul przyznał, iż władze powiatu wskazywały na pierwsze zjawiska stygmatyzowania obcokrajowców przez mieszkańców powiatu.

– Mogą być też nieświadomi pełni swoich praw, przestraszeni zaistniałą sytuacją. Apeluję, by każdy, kto potrzebuje pomocy lub ma pytania nie wahał się z nami kontaktować – powiedział konsul. – Zgodnie z deklaracją premiera Nadrenii Północnej-Westfalii Armina Lascheta każdy, nieważne jaką funkcję pełnił w tej fabryce, ma zagwarantowane jak najlepsze leczenie we wszystkich szpitalach w Nadrenii Północnej-Westfalii, jeśli będzie taka konieczność – zapewnił.

– Jednocześnie liczymy na wsparcie Polonii i Polaków w regionie, tłumaczy, lekarzy, osób, które chcą wesprzeć Rodaków w potrzebie. Gorąco apeluję o solidarność i wsparcie działań władz powiatu. Prosimy o kontakt z konsulatem lub władzami lokalnymi – podkreślił Wawrzyniak.

źródło: onet