Informacje

Aborcja eugeniczna niezgodna z konstytucją. TK wydał wyrok

Obraz 3D Animation Production Company z Pixabay

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska poinformowała, że TK orzekł, iż przepis o dopuszczalności aborcji z powodu przesłanki embriopatologicznej jest niezgodny z konstytucją.

Wcześniej Trybunał Konstytucyjny wysłuchał przedstawicieli wnioskodawców, Sejmu oraz Prokuratora Generalnego oraz zadawał pytania stronom – z tej możliwości skorzystali m.in.sędzia Piotr Pszczółkowski oraz Leon Kieres. Przed godz. 15 rozprawa się zakończyła. TK rozpoznaje sprawę w pełnym składzie. Przewodniczącym składu orzekającego jest prezes TK Julia Przyłębska, a sprawozdawcą – sędzia Justyn Piskorski.

Wniosek grupy posłów dotyczący dopuszczalności aborcji embriopatologicznej po raz pierwszy trafił do Trybunału Konstytucyjnego już trzy lata temu. Ze względu na zakończenie kadencji parlamentu uległ on jednak dyskontynuacji. Po raz kolejny wniosek trafił do TK w 2019 r. – złożyła go grupa 119 posłów PiS, PSL-Kukiz’15 oraz Konfederacji.

We wniosku zaskarżono przepis, który stanowi, że aborcja jest dopuszczalna, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, a także przepis doprecyzowujący tę regulację. Mowa w nim o tym, że w takich przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej.

Wniosek rozpoznawany jest na czwartkowej rozprawie przed Trybunałem Konstytucyjnym, która rozpoczęła się o godz. 11. TK wysłuchał przedstawicieli wnioskodawców – posłów PiS Bartłomieja Wróblewskiego oraz Piotra Uścińskiego, posłanki Barbary Bartuś reprezentującej Sejm oraz prokuratorów Roberta Hernanda oraz Andrzeja Stankowskiego reprezentujących Prokuratora Generalnego.

„Dyskryminacja z powodu sprawności jest nie mniej haniebna niż dyskryminacja z powodu rasy, płci czy  religii” – mówił przed TK poseł Wróblewski. Podkreślał, że w przypadku zaskarżonej regulacji o usunięciu ciąży może przesądzić samo prawdopodobieństwo wady płodu, a nie jej fakt.

Poseł przyznał, że świadomość urodzenia nieuleczalnie chorego dziecka może wywoływać „negatywne emocje”. „Nie można jednak twierdzić, że w przypadku niedopuszczalności przerywania ciąży ze względów eugenicznych prawo stawiałoby kobiecie ciężarnej wymagania, które oznaczałyby jej przedmiotowe traktowanie” – ocenił.

Zdaniem wnioskodawców można wręcz twierdzić, ze odwołujące się do ochrony kobiety uzasadnienie przerwania ciąży „ze względów eugenicznych” to tak naprawdę „zakamuflowana przesłanka społeczna”. Ta zaś – jak wskazali wnioskodawcy – została zanegowana przez TK w 1997 r.

Poseł Bartuś przekonywała zaś, że życiu ludzkiemu jako wartości konstytucyjnej przypisywane jest „pierwszoplanowe znaczenie w obrębie całego systemu wolności i praw jednostki”.

Podkreślała też, że z zasady przyrodzonej godności człowieka wynika, że ten nie powinien być traktowany przedmiotowo. „Poddanie płodu zabiegowi aborcji skutkującej jego śmiercią może być kwalifikowane właśnie jako przejaw przedmiotowego traktowania” – stwierdziła.

W podobnym tonie wypowiadał się prok. Hernand. „TK konsekwentnie stoi na stanowisku, że konstytucja chroni życie każdego człowieka, także i w fazie prenatalnej” – mówił, dodając, że już od momentu poczęcia możemy mówić o człowieku z jego przyrodzoną godnością.

Podkreślił jednak, że zdaniem PG wzorzec kontroli nie wyraża w pełni istoty zarzutów, jakie wnioskodawcy sformułowali wobec zaskarżonych przepisów.

Obecnie w rozprawie przed TK trwa faza zadawania pytań stronom przez sędziów. Z tej możliwości skorzystali m.in. sędziowie Piotr Pszczółkowski oraz Leon Kieres.

„Czy pan może ze spokojnym sumieniem powiedzieć TK, że podzielenie dzisiaj państwa wniosku, to jest dobry moment, biorąc pod uwagę epidemiczne zagrożenie? Czy państwo jesteście przygotowani na skutki, które spowoduje ewentualne orzeczenie Trybunału po myśli wniosku?” – pytał Wróblewskiego sędzia Pszczółkowski.

Poseł przypomniał w odpowiedzi, że wniosek trafił do TK po raz pierwszy przed trzema laty. „Nie my jesteśmy dysponentami czasu ani miejsca. Natomiast żadne okoliczności nie osłabiają tego, co zgodnie z konstytucją należy się osobom chorym i niepełnosprawnym” – powiedział Wróblewski. Dodał, że jest przeciwny twierdzeniu, że działania wnioskodawców „są przeciwko kobietom”. „Nie przeciwko. Myślę, że na pewno na ich koszt i ryzyko” – odparł Pszczółkowski.

Kieres poprosił zaś m.in. o ustosunkowanie się do tezy zwolenników obecnego przepisu, zgodnie z którą wprowadzenie bezwzględnego bowiązku kontynuacji ciąży, gdy dziecko ma wady letalne, stanowi „naruszenie godności kobiety” oraz „jest przejawem jej przedmiotowego traktowania”.

„Nigdy nie istnieje absolutna pewność, w jakim stanie urodzi się dziecko. (…) Trzeba też pamiętać, że odebranie życia jest działaniem definitywnym, zaś stany emocjonalne, psychofizyczne są stanami przejściowymi” – odpowiedział Wróblewski.

Jak zaznaczyła na początku rozprawy sędzia Przyłębska, do sprawy wpłynęło kilka opinii i pism, m.in. stanowiska RPD Mikołaja Pawlaka oraz Instytutu Ordo Iuris, którzy poparli argumentację zawartą we wniosku. Pismo wyrażające dezaprobatę wobec wniosku wpłynęło ze strony posłanki Lewicy Wandy Nowickiej.

źródło: PAP, dziennik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *