Polska

Andrzej Duda: Ogniska koronawirusa głównie w zakładach pracy i na weselach. Czy pojawią się w szkołach i przedszkolach?

Prezydent Andrzej Duda

Ogniska koronawirusa pojawiają się głównie w zakładach pracy i na weselach, prosimy o rozwagę, utrzymanie dystansu i używanie maseczek – mówił po posiedzeniu piątkowej Rady Gabinetowej dotyczącej pandemii koronawirusa prezydent Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, że epidemia koronawirusa wciąż ma w Polsce charakter ogniskowy. – Pojawia się w dwóch w głównej mierze miejscach – w zakładach pracy i na weselach, więc bardzo wiele osób niestety ulega zakażeniu w wyniku obecności na weselach, spotkaniach rodzinnych. Bardzo prosimy w związku z tym dodatkowo o rozwagę w tym zakresie i przede wszystkim proszę się starać utrzymywać dystans, używać maseczek – apelował.

Prezydent przypomniał, że szef MZ Adam Niedzielski w czwartek przedstawił nową strategię walki z koronawirusem. Jak zaznaczył, że przede wszystkim chciałby zapoznać się z informacją na temat tego jak będziemy działali w okresie jesienno-zimowym. – Jest wielkim pytaniem, co będzie się działo z tym wirusem w tym okresie, na ile będzie on intensywniej działał. Na ile to zagrożenie związane z pandemią będzie wzmożone w tym czasie i jaki środki zaradcze tutaj podejmujemy – mówił prezydent.

Podkreślił też, że zwołał posiedzenie Rady także, by wysłuchać informacji nt. sytuacji w szkolnictwie w dobie epidemii koronawirusa. Chciałem zapytać ministra edukacji narodowej, jak wygląda sytuacja, jak minęły pierwsze dni w szkole, jakie są założenia planu, jakie scenariusze są przewidziane łącznie z tymi scenariuszami kryzysowymi – powiedział prezydent.

Tymczasem zdaniem ministra edukacji Dariusza Piontkowskiego doświadczenia innych państw, które praktycznie nie przerwały nauki stacjonarnej, pokazują, że szkoły nie są miejscem wzmożonych zakażeń. W Rozgłośni Katolickiej Piontkowski mówił, że w pierwszych dniach powrotu do szkół były pojedyncze przypadki placówek, które przeszły na edukację hybrydową lub zdalną.

Zapytany, czy ten niski odsetek szkół, które pracują w sposób mieszany lub zdalny, utrzyma się w kolejnych tygodniach i kiedy będziemy mogli powiedzieć, że „jakiś procent się już ustabilizował”, Piontkowski odpowiedział: „myślę, że w ciągu dwóch, trzech tygodni będziemy wiedzieli, czy sytuacja się ustabilizowała czy nie, bo po dwóch, trzech tygodniach będziemy wiedzieli, czy były jakieś ogniska w szkołach”.

– Doświadczenia innych państw, takich jak Szwecja czy Irlandia, które nie przerwały praktycznie nauki stacjonarnej, wskazują, że szkoły nie są poważnym »rozsadnikiem« tej choroby i wirusa. Zresztą przedszkola w Polsce praktycznie od maja działają nieprzerwanie, a zdarzały się tylko, na szczęście, pojedyncze przypadki, aby któreś z przedszkoli trzeba było zamknąć, bo pojawiło się tam zakażenie lub podejrzenie zakażenia – powiedział szef MEN.

Źródło: wprost.pl. tvp.info