Świat

Atak nożowników w Birmingham. Policja mówi o jednej ofierze i rannych

Obraz dagmarbendel z Pixabay

Jedna osoba nie żyje, dwie są w stanie krytycznym po serii ataków z użyciem noża w Birmingham – informuje policja w Birmingham. Wszczęto śledztwo w kierunku morderstwa. Na ten moment nic nie wskazuje na to, by atak miał podłoże terrorystyczne.

Policja została powiadomiona o zdarzeniu w niedzielę po północy. Funkcjonariusze kordonem otoczyli  rejon ulicy Hurst St., gdzie doszło do ataku i ustalają szczegóły. Świadkowie zeznawali, że podczas incydentu słychać było strzały. Początkowo przypuszczano, że incydent był bójka gangów, ale ta teoria na razie się nie potwierdza.

Wiadomo, że doszło do kilku ataków, które najprawdopodobniej były ze sobą powiązane.

Okolice ataku w centrum Birmingham zostały odgrodzone, na ulicach widać uzbrojonych funkcjonariuszy. Policja apeluje do mieszkańców, aby nie zbliżali się do miejsca ataków. Doszło do nich na ulicy pełnej kawiarni, barów i restauracji.

Świadkiem zdarzenia była Cara Curran, promotor klubu pracy w Arcadian Centre, powiedziała BBC, że skończyła swoją zmianę około 00:30 i piła z kolegami, gdy usłyszała „głośny huk i dość dużo zamieszania”. Dodała, ze widziała „wiele osób, które walczyły na pięści… ludzie z wewnątrz pubów i klubów wyszli żeby zobaczyć, co się dzieje”. Jak zeznali świadkowie ludzie zaczęli w panice uciekać z barów i kawiarni.

Policja informuje, że „trwają prace nad ustaleniem tego, co się stało i może upłynąć trochę czasu, zanim będziemy w stanie cokolwiek potwierdzić. Na tak wczesnym etapie nie byłoby właściwe spekulowanie na temat przyczyn incydentu. Służby ratownicze mają dobrze przećwiczone plany radzenia sobie w takich sytuacjach” .

Źródło: BBC News