Informacje

Wybory na Białorusi : CKW ogłasza, że Łukaszenka wygrał miażdżącą przewagą głosów. Putin gratuluje. Cichanouska protestuje

By Serge Serebro, Vitebsk Popular News - Alexander_Lukashenko_President_of_Belarus.jpg, CC BY-SA 4.0

Centralna Komisja Wyborcza poinformowała, że według wstępnych wyników wybory prezydenckie w kraju wygrał Alaksandr Łukaszenka z wynikiem 80,23 procent. Drugie miejsce – jak powiedziała szefowa CKW Lidzija Jarmoszyna – zajęła opozycyjna kandydatka Swiatłana Cichanouskaja, która otrzymała 9,9 proc. głosów wyborców.

Pozostali kandydaci – Andrej Dzmitryjeu, Hanna Kanapacka i Siarhiej Czeraczań otrzymali po nieco ponad 1 procent poparcia. Przeciw wszystkim kandydatom – podaje CKW – zagłosowało 6,02 proc. uprawnionych do głosowania.

Prezydent Rosji Władimir Putin pogratulował swemu białoruskiemu odpowiednikowi Alaksandrowi Łukaszence zwycięstwa w niedzielnych wyborach prezydenckich – poinformował w poniedziałek Kreml. Putin wyraził nadzieję na dalszy rozwój relacji obu państw.

„Liczę na to, że pańska działalność państwowa sprzyjać będzie rozwojowi wzajemnie korzystnych relacji rosyjsko-białoruskich we wszystkich sferach, intensyfikacji procesów integracyjnych na płaszczyźnie Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej i Wspólnoty Niepodległych Państw, a także więzi wojskowo-politycznych w Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ros. skrót ODKB) – napisał Putin.

Z kolei Reuters informuje : Swiatłana Cichanouska twierdzi, że to ona zwyciężyła w wyborach prezydenckich na Białorusi. Jak donosi agencja, Cichanouska powiedziała dziennikarzom, że wybory zostały masowo sfałszowane i uważa, że to ona je wygrała. „Oczywiście nie uznajemy wyników wyborów. Uzyskane przez nas dane nie są zgodne z tymi, które ogłoszono”.

Wybory na Białorusi zakończyły się protestami i starciami z milicją. Władze w Mińsku w dniu wyborów wyprowadziły na ulice wojsko. Od lat OBWE znajdowało dowody na fałszowanie wyborów na Białorusi, ale tegoroczna batalia o prezydenturę zapewne wzbudzi jeszcze więcej wątpliwości niż poprzednie. W tym roku Alaksandr Łukaszenka walczył o piątą prezydencką kadencję i według państwowego sondażu exit poll udało mu się utrzymać władzę.

Przez cały dzień dziennikarze na miejscu donosili, że mają problemy z internetem w Mińsku i innych białoruskich miastach. Utrudniony był dostęp do wielu portali informacyjnych, Twittera czy YouTube’a. Andrzej Poczobut, dziennikarz i członek Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi, nie tylko opisywał problemy z internetem, ale opisał również zatrzymanie reporterów rosyjskiej, niezależnej, TV „Dożd”: – W Mińsku brutalnie zatrzymano ekipę RU niezależnej TV „Dożd”. Wcześniej zatrzymano i wydalono z BY trzech dziennikarzy amerykańskiej TV „Current Time”.

O zatrzymaniach swoich dziennikarzy informowała też telewizja Biełsat. Około godz. 19 czasu polskiego przekazano, że zatrzymano Irynę Slaunikawą i Kaciarynę Tkaczenkę, dziennikarki stacji.

W Mińsku doszło do starcia między protestującymi ludźmi i milicyjnymi oddziałami OMON-u – podała agencja TASS. Do starcia doszło na prospekcie Maszerawa, milicja zablokowała tę arterię, a wiele osób zostało zatrzymanych.

Doniesienia o zatrzymaniach napływają także z Brześcia. Pojawiły się informacje, że milicja użyła tam gazu łzawiącego. W Grodnie milicja zatrzymała około 10 osób. Według Radia Swaboda do zatrzymań doszło też w Witebsku.

Źródło: RMF FM, Wprost, PAP