InformacjePolska

Borys Budka ujawnia plan awaryjny: „żądamy unieważnienia wyborów” z powodu… wielu przyczyn

Wielu zastanawiało się gdzie podział się Borys Budka? Przygotowywał plan awaryjny, gdy dowiedział się, że Rafał Trzaskowski przegrał wyścig o pałac prezydencki. 

– Będziemy pokazywać szereg czynników, które pokazują, że te wybory były nieuczciwe. To trzeba jasno powiedzieć. Akt glosowania może być dobrze przeprowadzony, ale cala otoczka sprawiała, że walka była nieuczciwa – stwierdził szef Platformy Obywatelskiej. Jak sprecyzował, chodzi o angażowanie strony Skarbu Państwa, instytucji państwowych czy telewizji publicznej – odpowiedział pytany przez Konrada Piaseckiego w TVN24 przewodniczący PO Borys Budka.

Czy to oznacza, że Platforma złoży wniosek o unieważnienie wyborów? – dopytywał kilkukrotnie prowadzący. 

– Moim zdaniem te wybory nie były równe, ukradziono Polakom prawdziwe wybory, przez szereg czynników. Natomiast czy miało to wpływ na wynik? Moim zdaniem tak – ocenił Budka. I dodał: – Żądamy stwierdzenia nieważności tych wyborów z uwagi na szereg czynników. Protest wyborczy jest składany właśnie dlatego, by Sąd Najwyższy stwierdził – to jest domena Sądu Najwyższego – czy to, co zrobiono, miało wpływ (na wynik wyborów – red.) czy nie. Naszym zdaniem miało – ujawnił.

Potem brnął dalej.

– Ja to powiem prezydentowi prosto w oczy: pan został prezydentem na skutek nieuczciwej gry wyborczej. Pana obóz robił wszystko, żeby te wybory skręcić.  Najpierw próbowano je skręcić 10 maja, później próbowano zrobić nieuczciwe wybory kopertowe, a jak wam się nie udało daliście jedną trzecią mniej limitu Trzaskowskiemu, a potem zaangażowaliście cały aparat państwowy po to, żeby pan prezydent nadal był prezydentem. To jest nieuczciwość – ocenił Budka.

Źródło: tvn24.pl