Polska

Dobra wiadomość dla narciarzy! Stoki narciarskie otwarte ale są limity. Gorzej z wyjazdem na narty za granicę

Obraz kropekk_pl z Pixabay

Co ze stokami narciarskimi w sezonie zimowym? Odpowiedź na spekulacje, które od wczoraj krążą w mediach, przekazał na Twitterze wicepremier Jarosław Gowin.

Wczoraj pojawiła się informacja, jakoby rząd miał rozważać propozycję zamknięcia stoków narciarskich, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się koronowirusa. Byłoby to dodatkowe obostrzenie uderzające w branżę turystyki zimowej. Wcześniej rząd zapowiedział zmianę terminu ferii zimowych dla uczniów i zaapelował o pozostanie w tym czasie w domach.

Co ze stokami narciarskimi w sezonie zimowym?

Protokół sanitarny dotyczący korzystania ze stacji narciarskich dopracowany, stoki będą zimą otwarte. Dziękuję partnerom: branży narciarskiej i Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu za świetną współpracę” – napisał we wtorek na Twitterze wicepremier i minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin. Tym samym rozwiał wątpliwości, które wczoraj pojawiły się po tym, jak pojawiła się wiadomość o rozważanym w rządzie zamknięciu stoków.

– Trwała długa dyskusja z branżą turystyczna. GIS ma przygotować wytyczne sanitarne w tym zakresie i wszystko wskazuje na to, że jednak zdecydujemy się na to, aby zostało tak, jak w projekcie rozporządzenia, że stoki nie będą zamykane – mówił Piotr Müller na antenie TVP Info.

Obostrzenia na stokach narciarskich.

Na stronie internetowej Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii pojawiły się dokładne wytyczne dla przedstawicieli branży narciarskiej.

Przy obecnych obostrzeniach, w tzw. etapie odpowiedzialności, ustalono limit 1 osoby na 100 m kw. ośrodka narciarskiego. Podobnie będzie w czerwonych strefach, kiedy przejdziemy do tzw. etapu stabilizacji. W żółtych limit ustalono na 75 m kw., a w zielonych na 50 m kw. Gastronomia będzie działała według obowiązujących w danej chwili zasad.

Wyjazd na narty za granicę.

We Francji do końca listopada wprowadzony jest lockdown, w Austrii obowiązuje on do 6 grudnia. To oznacza, że do tego czasu ośrodki narciarskie są zamknięte. Z kolei we włoskiej prowincji Alto Adige obowiązuje on do 29 listopada. Władze liczą na ograniczenie liczby zachorowań przed rozpoczęciem sezonu zimowego.

Czechy: Nie mamy też co myśleć o wyjeździe na narty do Czech. Z powodu pogarszającej się sytuacji epidemiologicznej od 5. października w Czechach zaczął obowiązywać stan wyjątkowy. Od 9 listopada podróżni z Polski co do zasady nie będą mogli wjechać na terytorium Czech. Nie wiadomo do kiedy potrwa ta sytuacja.

Słowacja: Polacy mogą pojechać na Słowację, ale muszą wykonać test. Jak podaje Ministerstwo Spraw Zagranicznych „Obywatele polscy, przebywający w ciągu 14 poprzednich dni w krajach, które nie zostały uznane za bezpieczne pod względem zagrożenia epidemicznego koronawirusem (m.in. Polska, Austria, Republika Czeska, Węgry) mogą wjechać na terytorium Słowacji pod warunkiem posiadania negatywnego wyniku testu RT-PCR na COVID-19 (nie starszego niż 72 h) lub po wjeździe na jej terytorium pozostawać w domowej kwarantannie.”

Włochy: Od 3 czerwca zniesiono ograniczenia przy przekraczaniu granicy Włoch oraz przemieszczaniu się pomiędzy regionami dla osób przyjeżdżających z państw Unii Europejskiej. To oznacza, że Polacy mogą wyjechać do Włoch i ponadto nie muszą poddawać się obowiązkowej kwarantannie.

Rekomendacje polskiego rządu dotyczące „wstrzymania się z rezerwowaniem zimowych wakacji zarówno w Polsce i w Austrii”, skumulowanie ferii do jednego terminu, zdawkowe informacje o zamykaniu stoków narciarskich i kompromis, anulujący taką ewentualność osiągnięty następnego dnia z pewnością dodatkowo odwlekają podejmowanie decyzji o miejscu wypoczynku w zimie – donosi „Dziennik Zachodni:.

Źródło: Twitter, wprost.pl, tvp.info, dziennikzachodni.pl