Świat

Cud? Oznaki życia pod gruzami w Bejrucie miesiąc po wybuchu. „19 oddechów na minutę, to może być dziecko”

Źródło: YouTube

4 sierpnia 2020 w porcie w Bejrucie eksplodowała składowana w magazynie portowym saletra amonowa – 2750 ton – skonfiskowana w 2014 roku z zatrzymanego w porcie statku. Miesiąc od tej tragedii ratownicy wykryli oznaki życia pod gruzami.

W czwartek libańskie władze poinformowały, że zespół ratowników z Chile z psem ratowniczym wykrył ruch pod zawalonym budynkiem w dzielnicy Gemmayze, jednej z najbardziej zniszczonych w wyniku eksplozji. Jedna z ekip ratunkowych, stworzona przez wolontariuszy z Chile, została naprowadzona na trop przez przeszkolonego psa poszukiwawczego.

Ratownicy zainstalowali na gruzowisku sprzęt do skanowania termowizyjnego. Okazało się, że pod gruzami są dwie osoby, z czego jedna okazuje oznaki życia. – Oznaki oddechu (19 oddechów na minutę) i pulsu, wraz z czujnikiem temperatury oznaczają, że istnieje możliwość życia – poinformował dziennikarzy jeden z ratowników, o czym poinformowała agencja Reutersa.

Późnym wieczorem przeszukiwanie ruin budynku zostało wstrzymane ze względu na bezpieczeństwo ratowników, którzy w piątek rano wrócili do pracy na gruzowisku. W piątek rano kamery termiczne nadal wskazywały, że pod gruzami znajduje się ktoś żywy. Urządzenia wykazały, 19 oddechów na minutę. To mała osoba, prawdopodobnie dziecko

Agencja Reutersa na swoim kanale na YouTube relacjonuje poszukiwania ratowników.

Źrodło, Reuters, The Time, rmf24.pl