Polska

Die Welt: „Dziennikarze mają prawo do krytyki polityki wewnętrznej innych państw, jeżeli taka jest ich opinia”. Niemcy kontratakują?

die Welt, fot. Pixabay David Mark z Pixabay

Uderz w stół, a nożyce się odezwą? Andrzej Duda uderzył: „Niemcy chcą wybierać w Polsce prezydenta? Ja się na to nie zgadzam!” – grzmiał prezydent. Redaktor naczelny niemieckiej gazety Die Welt uważa, że prezydent przesadza. „Dziennikarze mają prawo do krytyki polityki wewnętrznej innych państw, jeżeli taka jest ich opinia” – zauważa redaktor niemieckiego dziennika „Die Welt” odpowiadając na uwagę Andrzeja Dudy dotyczącą mieszania się mediów należących do niemieckich właścicieli w kontekście wyborów prezydenckich w Polsce. „Die Welt” jest częścią koncernu Axel Springer, do którego należy również „Fakt”

W komentarzu, zamieszczonym w niedzielę wieczorem na stronie internetowej gazety, Ulf Poschardt, redaktor naczelny, stwierdza, że nie ma żadnych podstaw do przypisywania mediom związanym z Axel Springer złych intencji. Jak zauważa serwis „Deutsche Welle”, o sprawie ułaskawienia pedofila, na prośbę rodziny, pierwsza pisała „Rzeczpospolita”, a dopiero potem podchwycił ją należący do niemieckiego koncernu „Fakt”. „Nasi polscy sąsiedzi i przyjaciele wybaczyli nam, Niemcom, wszystko to, co nasz kraj wyrządził dumnemu polskiemu narodowi. Jesteśmy za to wdzięczni i poczuwamy się do odpowiedzialności za niemieckie zbrodnie, także, a zwłaszcza te popełnione w Polsce” – pisze Poschardt

Po miłych słowach na temat Polski i Polaków redaktor naczelny „Die Welt” zauważa, jego gazeta nie może nie komentować sytuacji w Polsce, ponieważ jest to jeden z najważniejszych krajów w Europie. Zaznacza, że dziennikarze mają prawo do krytyki polityki wewnętrznej innych państw, jeżeli taka jest ich opinia. Broni też Phillipa Fritza, który jego zdaniem jest „jednym z najlepszych korespondentów”. „Dlatego zdecydowanie odrzucamy propagandową kampanię polskiego prezydenta przeciwko naszemu wydawnictwu, naszej redakcji i Philippowi Fritzowi, który dzięki swoim doskonałym reportażom, analizom i komentarzom pomaga nam, Niemcom, lepiej zrozumieć Polskę” – komentuje dalej Ulf Poschardt, dodając, że korespondent właśnie dlatego ma tak ostre oceny, ponieważ Polska „jest dla niego drugą ojczyzną” i zależy mu na jej losie.

„Kochamy naszych polskich sąsiadów, ale takie próby zastraszania nie podlegają dyskusji. Powróćmy szybko do cywilizowanego dyskursu. My w WELT chętnie byśmy z panem o tym porozmawiali, panie prezydencie” – kończy swój komentarz Ulf Poschardt.

źródło: o2.pl