Świat

Kto wygra wybory w USA? Joe Biden coraz bliżej Białego Domu. Czy Donald Trump ma jeszcze szansę?

Official portrait of President Donald J. Trump

Demokrata Joe Biden, po kolejnej zmianie trendów w trakcie liczenia głosów, jest faworytem bukmacherów do wygranej w wyborach prezydenckich w USA. Na portalu Betfair stawiając na niego dolara – można zarobić 1,65, a na Bwin – 1,6. To znacznie mniej niż stawiając na prezydenta Trumpa.

Wynik jest przesądzony w 45 z 50 stanów ( stan w czwartek wieczorem). W 21 z nich oraz w Dystrykcie Kolumbii wygrał Biden, czym zapewnił sobie głosy 253 elektorów. Trump wygrał w 24 stanach składających się na 217 głosów.

Do zwycięstwa potrzebne jest 270 głosów w kolegium elektorskim.

Sztab prezydenta Donalda Trumpa wydał oficjalny komunikat, w którym informuje, że złoży wniosek o ponowne przeliczenie głosów w Wisconsin i Michigan.

Donald Trump i Joe Biden toczą zacięty bój w Pensylwanii, Georgii, Arizonie i Nevadzie. W ciągu ostatniej doby różnica głosów między kandydatami znacznie się zmniejszyła

Wynik wyborów prezydenckich w USA nadal nie jest przesądzony. Rywalizacja toczy się jeszcze o pięć stanów – Arizonę, Nevadę, Pensylwanię, Karolinę Północną i Georgię. Regularnie napływają do nas kolejne szczątkowe wyniki tego wyrównanego starcia. Kluczowa jest Pensylwania, gdzie prowadzenie ma Donald Trump. Prezydent jednak robi co w jego mocy, aby za pomocą środków prawnych przerwać liczenie głosów. Ewentualna wygrana kandydata Demokratów w jeszcze jednym z tzw. swing states teoretycznie pozbawi urzędu Donalda Trumpa, który od początku podważa wiarygodność głosowania korespondencyjnego.

Ci działo się wcześniej?

Agencja AP podaje, że Joe Biden prawodpodobnie wygrał w Arizonie. Tym samym jest drugim kandydatem Demokratów, któremu udało się to od 1948 roku.To pierwszy przypadek dzisiejszej nocy, w którym Trump traci stan zwycięski dla niego w 2016 roku – przewiduje Fox News.

Wbrew wynikom sondaży bukmacherzy wcześniej za bardziej prawdopodobną uznawali wygraną Trumpa, a nie Joe Bidena.

źródło: CNN, wprost.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *