Polska

Dziennikarka „Gazety Sycowskiej” przeprasza Beatę Kempę.

Gazeta Sycowska

Rok temu informowano, jakoby dary zebrane w akcji charytatywnej pod patronatem Beaty Kempy nie trafiły do dzieci z syryjskiego Aleppo. Teraz dziennikarka, która opisała sprawę, przeprasza Beatę Kempę. – Tu nie chodzi o mnie. Kobieta, która kłamała i wszystkie osoby powielające te informacje, powinny dziś przeprosić dzieci z Polski, które organizowały całą tę akcję, ich rodziców i nauczycieli. Wyrządzili im wielką krzywdę – mówi portalowi tvp.info Kempa.

– Nie ja byłam organizatorem zbiórki, lecz jedna ze szkół. Do mnie zwrócono się o objęcie akcji patronatem, co też zrobiłam – pisała Beata Kempa w oświadczeniu skierowanym do mediów kilka miesięcy temu. – Podczas rekolekcji wielkopostnych zainteresowałam się osobiście tematem i uroczyście przekazaliśmy plecaki na ręce Szefa Fundacji Ojca Werenfrida. Po czym na mój koszt przetransportowaliśmy je do siedziby Fundacji w Warszawie – podkreślała. – Z tego co wiem, są one sukcesywnie przewożone przez Liban do Syrii – co nie jest łatwe dlatego, że granica jest szczelna, szczególnie dla pomocy rzeczowej. Gdyby dziennikarka zadzwoniła do mnie z prośbą o komentarz, bez problemu udzieliłabym informacji – napisała Beata Kempa, europosłanka Prawa i Sprawiedliwości.

To oświadczenie to odpowiedź na zarzuty „Gazety Sycowskiej” dotyczące akcji charytatywnych

– Wcześniej Beata Kempa zapowiedziała wytoczenie procesu „Gazecie Sycowskiej”, która oskarżyła ją o przetrzymywanie w Polsce pomocy przeznaczonej dla syryjskich dzieci. Chodzi o 80 plecaków dla uczniów z Aleppo – pisał kilka miesięcy temu portal wpolityce.pl

– Wobec kłamliwego artykułu Gazety Sycowskiej, powielanego przez inne portale oświadczam, że sprawę kieruje do sądu o naruszenie dóbr osobistych i pomówienie – zapowiadała na Twitterze europosłanka Prawa i Sprawiedliwości.

– Publikacja pani redaktor Beaty Hadas, wymierzona we mnie i w organizacje, które niosą pomoc potrzebującym od początku była nierzetelnie napisana, a przede wszystkim nieprawdziwa. W wyniku tego kłamliwego artykułu ucierpiało wielu niewinnych ludzi. Cieszę się, że prawda w końcu triumfowała – skomentowała na portalu społecznościowym Beata Kempa. 


Dzisiaj w „Gazecie Sycowskiej” ukazało się sprostowanie 

„Niżej podpisana, Beata Hadas, niniejszym przepraszam Panią Beatę Kempę za to, że publicznie i bez żadnego powodu, naruszyłam Jej dobra osobiste, w tym zwłaszcza Jej dobre imię i wizerunek, w ten sposób, że w artykule prasowym: „Posłanka nie dostarczyła darów dzieciom z Aleppo”, opublikowanym w „Gazecie Sycowskiej” dn. 07.08.2019 r., rozpowszechniłam oczywiście nieprawdziwe informacje jakoby dary – plecaki szkolne wraz z wyposażeniem zebrane na rzecz dzieci z Aleppo, niemal zgniły po ponad rocznym oczekiwaniu w magazynie na obiecany przez Panią Beatę Kempę transport do Syrii, a ponadto zmianie miał ulec plan Pani Beaty Kempy co do kręgu beneficjentów rzeczonej pomocy. Ponadto nieprawdą jest, że podjęłam celem rzetelnego wyjaśnienia sprawy – próby skontaktowania się z Panią Beatą Kempą.”

Pod sprostowaniem podpisała się dziennikarka „Gazety Sycowskiej” Beata Hadas.

WIDEO z wizyty w Syrii i Libanie, gdzie ks. prof. Waldemar Cisło (dyrektor Sekcji Polskiej Pomoc Kościołowi w Potrzebie) rozdał część plecaków zebranych przez dzieci z Sycowa.

Źródło: Gazeta sycowska/tvp.info