Artykuły redakcyjneŚwiat

Ekspert IPCC przeprasza, że straszył zmianami klimatu. Opisuje jak ekolodzy dezinformują

Źródło: Pixaby

Jeden z najbardziej znanych ekologów od 30. lat zajmujący się zmianami klimatu, przyznaje, że wprowadzał opinię publiczną w błąd i przeprasza za wywołanie paniki klimatycznej. Chodzi o Michaela Shellenbergera, eksperta ds. Energii Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPPC).

„W imieniu ekologów na całym świecie chciałbym oficjalnie przeprosić za strach związany z klimatem, który wywołaliśmy w ciągu ostatnich 30 lat. To po prostu nie koniec świata. To nie jest nawet nasz najpoważniejszy problem środowiskowy” – pisze Michael Shellenberger

Następnie pisze o swoim doświadczeniu: „Od 20 lat działam na rzecz klimatu, a od 30 jestem ekologiem. Ale jako ekspert ds. Energii, poproszony przez Kongres o przedstawienie obiektywnych zeznań ekspertów, i zaproszony przez Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) do pełnienia roli eksperta weryfikującego swoje następne sprawozdanie oceniające, czuję obowiązek przeprosić za to, jak bardzo my, ekolodzy wprowadziliśmy w błąd społeczeństwo”.

Michael Shellenberger wymienia najważniejsze mity, którymi ekolodzy straszyli opinię publiczną:

„Ludzie nie powodują „szóstego masowego wymierania”.

Amazonka to nie „płuca świata”.

Zmiana klimatu nie zwiększają katastrof naturalnych.

Pożary spadły o 25% na całym świecie od 2003 r.

Ilość ziemi, którą wykorzystujemy na mięso – największe wykorzystanie ziemi przez ludzkość – spadła o obszar prawie tak duży jak Alaska.”

Ten prominentny aktywista pisze, że pożary w Australii były spowodowane gromadzeniem drewna opałowego przy domach a nie globalnym ociepleniem. Uważa także, że człowiek potrafi dostosowywać się do zmieniających się warunków jak nikt inny i to chroni nas przed katastrofą. 

„Holandia stała się bogata, a nie biedna, dostosowując się do życia poniżej poziomu morza” – wyjaśnia.

Rozprawia się także z popularnym mitem neomaltuzjańskim, że Ziemia nie będzie w stanie wyżywić coraz większej populacji. 

„Produkujemy o 25% więcej żywności, niż potrzebujemy, a nadwyżki żywności będą nadal rosły, gdy świat będzie coraz cieplejszy” – ujawnia. 

Michael Shellenberger, że są to fakty powszechnie znane w środowiskach naukowych, ale celowo manipulowane przez ekologów i współpracujące z nimi media głównego nurtu.

„W rzeczywistości powyższe fakty pochodzą z najlepszych dostępnych badań naukowych, w tym przeprowadzonych przez IPCC lub zaakceptowanych przez IPCC, Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody (IUCN) oraz inne wiodące instytucje naukowe” – tłumaczy autor. 

Michael Shellenberger jest postacią bardzo znaną i cenioną w środowisku, ale jego sumienie nie pozwala mu więcej kłamać.

„Zostałem ekologiem w wieku 16 lat, kiedy rzuciłem zbiórkę pieniędzy dla Rainforest Action Network. W wieku 27 lat pomogłem uratować ostatnie niechronione starożytne sekwoje w Kalifornii. W wieku 30 lat opowiadałem się za odnawialnymi źródłami energii i skutecznie pomagałem przekonać administrację Obamy do zainwestowania w nie 90 miliardów dolarów. W ciągu ostatnich kilku lat pomogłem uratować wystarczającą liczbę elektrowni jądrowych przed zastąpieniem paliwami kopalnymi, aby zapobiec gwałtownemu wzrostowi emisji” – wspomina.

Przyznaje, że kłamał i brał udział w kampanii dezinformacyjnej na temat globalnego ocieplenie. Milczał ze strachu oraz z lęku przed utratą pracy i pieniędzy. 

„Do zeszłego roku głównie unikałem wypowiadania się przeciwko strachowi klimatycznemu. Po części dlatego, że się wstydziłem. W końcu jestem tak samo winny panice jak każdy inny ekolog. Przez lata określałem zmiany klimatu jako „egzystencjalne” zagrożenie dla ludzkiej cywilizacji i nazwałem to „kryzysem”. Ale przede wszystkim się bałem. Milczałem na temat kampanii dezinformacyjnej na temat klimatu, ponieważ obawiałem się utraty przyjaciół i finansowania” – pisze autor. 

Zdecydował się na przerwanie milczenia, gdy klimatyczna paranoja zaczęła przynosić spustoszenie w psychice społeczeństwa, szczególnie dzieci. 

„W zeszłym roku sprawy wymknęły się spod kontroli. Alexandria Ocasio-Cortez powiedziała: „Świat skończy się za dwanaście lat, jeśli nie zajmiemy się zmianami klimatu”. Najbardziej znana brytyjska grupa ekologiczna twierdziła, że ​​„zmiany klimatu zabijają dzieci”. W rezultacie połowa osób ankietowanych na całym świecie w zeszłym roku powiedziała, że ​​sądzi, iż zmiana klimatu spowoduje wyginięcie ludzkości. W styczniu jedno na pięcioro brytyjskich dzieci powiedziało ankieterom, że mają koszmary związane ze zmianami klimatu”.

Tego było za wiele, Michael Shellenberger postanowił napisać prawdę. Jego wystąpienie zszokowało współpracowników. Z pewnością spotka się z falą hejtu oraz prób dyskredytowania dorobku i kompetencji znanego aktywisty na rzecz walki ze zmianami klimatu. 

Źródło: environmentalprogress.org