Kultura

Film „365 dni” to gloryfikacja kultury gwałtu. Netflix niewrażliwy i nieugięty. Film pozostaje na platformie

Obraz Jorge Gryntysz z Pixabay

„Zostałam zgwałcona, odurzona narkotykami i więziona przez kilka dni” – tłumaczyła kilka miesięcy temu Duffy wyjaśniając lata nieobecności na scenie. Autorka hitu „Mercy” odniosła się do sukcesu filmu „365 dni” na podstawie książki Blanki Lipińskiej, o zawartych w nim scenach pisząc, że są: „nieostrożne, nieczułe i niebezpieczne”.

Duffy, piosenkarka, która kilka miesięcy temu tłumacząc swoją długą publiczną nieobecność oświadczyła, że „została zgwałcona, odurzona narkotykami i więziona przez kilka dni”, napisała list do prezesa Netfliksa Reeda Hastingsa, w którym zakwestionowała pojawienie się filmu „365 dni” na platformie streamingowej. „To przerażające, że pozwala Pan, aby na Netfliksie pojawiały się takie produkcje” – zauważa piosenkarka. Te traumatyczne przeżycia sprawiły, że w kilka lat po wydaniu singla „Mercy” z 2007 roku, który ma ponad 80 mln wyświetleń na YouTube, Duffy przestała nagrywać. Duffy ostatnio przyznała, że w ostatnich latach próbowała sobie poradzić z traumatycznymi doświadczeniami. Z tej perspektywy krytykuje polską produkcję w reżyserii Barbary Białowąs, która na Netflixie trafiła na pierwsze miejsca w rankingach najchętniej oglądanych tytułów w wielu krajach.

„Ten film to nic innego jak gloryfikacja kultury gwałtu. Odniosłam wrażenie, że twórcy próbują wmówić widzom, że przemoc seksualna i handel ludźmi są lansowanymi tematami” – napisała wokalistka. „Nie jestem w stanie zrozumieć, jak to się stało, że nikt w Netfliksie nie zwrócił uwagi na to, jak nieostrożna, nieczuła i niebezpieczna dla widzów jest taka produkcja. Najwyraźniej nie zdaje Pan sobie sprawy, przez jak wielki ból muszą przechodzić widzowie, którzy przeżyli niektóre z sytuacji przestawionych na ekranie. Jestem jedną z takich osób” – podkreśliła. „Powinniście pokazać coś kompletnie odwrotnego – produkcję o nadziei, o którą ofiary przestępstw na tle seksualnym muszą walczyć przez długie lata”.

Nie tylko Duffy ale wielu recenzentów krytykuje adaptację Lipińskiej, twierdząc, że to społecznie szkodliwa produkcja.

Petycje na nic się jednak zdają. Film „365 dni” pozostanie w ofercie Netfliksa. Władze platformy tłumaczą swoją decyzję tym, że chcą dawać swoim użytkownikom wybór. A sobie okazję do zarobienia?

źródło: noizz, spiderweb