BógRodzina

Franciszek „Rodzina uratuje świat”. Piękno małżeństwa chrześcijańskiego

By Korea.net / Korean Culture and Information Service, CC BY-SA 2.0

PIĘKNO MAŁŻEŃSTWA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO

W naszej drodze katechez na temat rodziny zajmiemy się dzisiaj bezpośrednio pięknem małżeństwa chrześcijańskiego. Nie jest ono zwykłą ceremonią, która ma miejsce w kościele, z kwiatami, ubraniami, fotografiami… Małżeństwo chrześcijańskie jest sakramentem, który dokonuje się w Kościele, i który także tworzy Kościół, dając początek nowej wspólnocie rodzinnej.

Ten aspekt podsumowuje apostoł Paweł w swoim słynnym zdaniu: „Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła” (Ef 5,32). Natchniony przez Ducha Świętego, Paweł potwierdza, że miłość pomiędzy małżonkami jest obrazem miłości pomiędzy Chrystusem i Kościołem. Jest to niewyobrażalna godność! Ta godność wpisana jest w stwórczy zamysł Boga, i dzięki łasce Chrystusa, przez niezliczone małżeństwa chrześcijańskie, pomimo ich ograniczeń, pomimo ich grzechów, była i jest realizowana!

Święty Paweł, mówiąc o nowym życiu w Chrystusie, stwierdza, że chrześcijanie – wszyscy – są powołani do miłości takiej, jaką Chrystus ich umiłował. „Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej!” (Ef 5, 21), czyli służcie sobie nawzajem. I tutaj wprowadza analogię pary mąż-żona z Chrystus-Kościół. Jest jasnym, że chodzi o niedoskonałą analogię (musimy pojąć jej sens duchowy), która pomimo tego jest najwyższa i rewolucyjna, i zarazem tak prosta, i która prowadzi każdego mężczyznę i każdą kobietę, którzy powierzają się łasce Boga.

Mąż – mówi Paweł – musi kochać swoją żonę „tak jak własne ciało” (Ef 5, 28). Kochać ją jak Chrystus, który „umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie” (Ef 5, 25). Czy wy mężowie, obecni tutaj, rozumiecie to? Kochać swoją żonę jak Chrystus kocha Kościół? To nie są żarty, ale poważne sprawy! Efekt tego radykalizmu w oddaniu żądanym od mężczyzny dla miłości i godności kobiety, na obraz Chrystusa, musi być ogromny w samej wspólnocie chrześcijańskiej. To ziarno nowości ewangelicznej, które na powrót ustanawia wzajemność w ofiarowaniu siebie i poszanowaniu, w historii dojrzewało powoli, ale w końcu zwyciężyło.

Sakrament małżeństwa jest wielkim aktem wiary i miłości: świadczy o odwadze wiary w piękno aktu stwórczego Boga i życia tą miłością, która zmusza do pójścia dalej, do wyjścia z siebie, i nawet do wyjścia poza własną rodzinę. Powołanie chrześcijańskie do miłości, bez ograniczeń i bez miary, ma wtedy miejsce, kiedy łaska Chrystusa znajduje się u podstaw również wolnej zgody, która tworzy małżeństwo.

Sam Kościół jest w pełni zaangażowany w historię każdego małżeństwa chrześcijańskiego: buduje się w szczęściu małżeńskim i cierpi w każdym upadku małżeństwa. Ale musimy zapytać się w sposób poważny: czy akceptujemy, my sami, jako wierzący i jako pasterze, że ten nierozerwalny węzeł Chrystusa z Kościołem, jest taki sam jak węzeł nierozerwalny każdego małżeństwa i rodziny ludzkiej? Czy jesteśmy gotowi, w sposób poważny, przyjąć taką odpowiedzialność, czyli to, że każde małżeństwo podąża drogą miłości, którą Chrystus miłuje Kościół? To jest wielka rzecz!

W tej głębi tajemnicy stworzenia, uznanej i odnowionej w swojej czystości, otwiera się kolejny wielki horyzont, który charakteryzuje sakrament małżeństwa. Decyzja aby „pobrać się w Panu” zawiera w sobie również wymiar misyjny, który oznacza posiadanie serca gotowego poświęcić się dla wszystkich, dzięki błogosławieństwu Boga i łasce Pana. I rzeczywiście, małżonkowie chrześcijańscy, jako małżonkowie, uczestniczą w misji Kościoła. Trzeba odwagi do tego! Dlatego, kiedy pozdrawiam pary młode, mówię: „Oto odważni!”. Bo trzeba odwagi, aby kochać się tak, jak Chrystus kocha Kościół.

Celebracja sakramentu nie może być czymś odseparowanym od tej współodpowiedzialności za życie rodzinne i za wielką misję miłości Kościoła. Takie jest życie Kościoła, że bogaci się pięknem każdego przymierza małżeńskiego, i biednieje za każdym razem, kiedy małżeństwo się rozpada. Kościół, aby dawać wszystkim dary wiary, miłości i nadziei, potrzebuje również odważnej wierności małżonków, dzięki ich sakramentowi! Lud Boży potrzebuje ich codziennej wędrówki wiary, miłości i nadziei, wraz ze wszystkimi ich radościami i trudami, które towarzyszą każdemu małżeństwu i każdej rodzinie.

Kierunek jest wyznaczony na zawsze, jest to kierunek miłości: kocha się tak, jak kocha Bóg, na zawsze. Chrystus nie przestaje troszczyć się o Kościół: kocha go zawsze, strzeże go, tak jak Siebie samego. Chrystus nie zaprzestaje usuwania z ludzkiego oblicza plam i wszelkiego rodzaju zmarszczek. I jakże jest wzruszająca siła oraz czułość Boga, który przekazuje piękno małżeństwa z pary na parę, z rodziny na rodzinę. Ma rację Święty Paweł: to jest właśnie „wielka tajemnica”! Mężczyźni i kobiety, odważni, aby nieść ten skarb w „naczyniach glinianych” naszej ludzkości, są – tak odważni mężczyźni i kobiety – istotnym bogactwem dla Kościoła, a zarazem dla całego świata! Niech Bóg was za to błogosławi tysiąckroć!

Papież Franciszek