Świat

Francuski rząd zapłaci urzednikom premię w wysokości 10 tys. za trudną pracę w zamieszkałym przez imigrantów Seine-St-Denis pod Paryżem

Seine St Denis Źródło: Wikipedia

Rząd daje premię 10 tys. euro urzędnikom państwowym (policjanci, nauczyciele, pracownicy wymiaru spraw itp.) za samo tylko przepracowanie pięciu lat w imigranckim departamencie Seine-St-Denis pod Paryżem. To tzw premia „lojalnościowa” .

Dopłaty rządowe, w wysokości 15 milionów euro rocznie, są przeznaczona dla pracowników państwowej służby cywilnej podparyskiego departamentu 93. Policja, sądy, szkoły w rejonie Seine-St-Denis, z powodu pracy w trudnych warunkach, mają kłopoty z dłuższym utrzymaniem pracowników – argumentuje dopłaty do pensji kancelaria premiera. Każdego roku odchodzi z pracy w w tym rejonie jedna trzecia sędziów i ponad 60% nauczycieli .

Przykładowo, osoba, która zacznie pracę 1 stycznia 2021 roku, będzie miała wypłacone 10 tys euro w dniu 1 stycznia 2026 roku. Premia zostanie także wypłacona wcześniej, osobom, które pracują krócej. Pracownicy, którzy 1 stycznia 2021 roku mają na swoim koncie 4 lata pracy w departamencie, dostaną premię w wysokości 2 tys. euro.

Wszystko odbywa się w atmosferze skandalu i wymiany policyjnych kadr. W lipcu aresztowano sześciu policjantów z podparyskiego departamentu 93. Czterem z nich przedstawiono akt oskarżenia. Chodzi m.in. o „fałszerstwa” oraz „arbitralną ingerencję osoby sprawującej władzę publiczną w wolność osobistą”. Trójce zarzucono „przemoc”. 22 września doszło do kolejnych zatrzymań funkcjonariuszy, którym zarzuca się przyjmowanie łapówek od przestępców w zamian za naginanie procedur na ich korzyść. Francuscy dziennikarze z oburzeniem piszą o tworzących się „strefach bezprawia”.

Seine-St-Denis to rejon, którego niamal połowa mieszkańców to imigranci. Od wielu lat zmaga się z falą przestępczości. Znany jest z licznych rozbojów, napadów, przestępstw narkotykowych.  Liczba incydentów kryminalnych na 1000 mieszkańców, jest tam znacznie wyższa niż średnia krajowa.

www.20minutes.fr