Artykuły redakcyjneZdrowie

II fala koronawirusa zbierze większe żniwo. Minister zdrowia potwierdza

Źródło: Internet

Pandemie przebiegają podobnie. II fala jest zwykle bardziej intensywna i śmiercionośna. Powodem jest brak możliwości izolacji i stosowania środków zapobiegawczych. Ten scenariusz dopiero przed nami.  

– Druga fala zachorowań zapewne będzie. Przyjdzie na jesieni razem z sezonem grypowym. Staramy się na nią przygotować, kontynuujemy zakupy środków ochrony i sprzętu – powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski w wywiadzie dla PAP.

Minister zapewnił, że nie będzie drugiego lockdownu, ale zakażeń będzie więcej niż obecnie. Powróci też nakaz noszenia maseczek oraz inne obostrzenia. – Mamy opracowany i przetestowany model powoływania szpitali jednoimiennych. Mamy doświadczenie w powoływaniu do życia izolatoriów. Dość dobrze radzimy sobie z szybkim zamykaniem ognisk. Na pewno kolejnego lockdownu już nie będzie. Myślę, że zakażeń może być więcej niż obecnie – powiedział Szumowski.

Co to oznacza w praktyce? Oznacza to, że łączna liczba zakażeń w Polsce może osiągnąć 100 tys. (obecnie to ponad 32 tys.) a zgonów – kilka tysięcy. 

W przeszłości dokładnie tak samo działo się w przypadku grypy – hiszpanki oraz świńskiej. Pierwsza zebrała krwawe żniwo w latach 1918-1919. Zachorowało blisko 0,5 mld ludzi, a zmarło 50 mln. Najłagodniejsza była pierwsza fala, ale dwie kolejne były bardzo śmiertelne. 

W przypadku świńskiej grypy w roku 2009 było podobnie. Jesienna fala okazała się bardziej dotkliwa. Łącznie zachorowało nawet 250 mln osób, zmarło – ok. 0,5 mln. W przypadku Covid-19 zbliżamy się do tej liczby zgonów, przy dużo mniejszej zachorowalności – dopiero dobijamy do 10 mln. Widać więc wyraźnie, że śmiertelność jest dużo wyższa niż w przypadku grypy.

Dlaczego można być pewnym, że II fala nadejdzie? Już nikt nie ma wątpliwości, że tak się stanie. Nadchodzą wakacje a państwa otworzyły się na siebie. Z pewnością wiele ognisk zostało niewykrytych i ludzie będą zarażać się na nowo. Nie będzie już nowego lockdownu – nikt tego nie wytrzyma, ani gospodarka, ani obywatele. 

Wiele państw już teraz oficjalnie mówi o kolejnej fali zachorowań. Tak jest już w Iranie, Chinach czy Korei Południowej. II fala może zacząć się już w czasie wakacji i trzeba być przygotowanym na najgorsze. Ten koszmar może skończyć się dopiero w przyszłym roku.