Świat

Impas na szczycie UE. Morawiecki: Są różnice między krajami Południa i Północy

Obraz Pexels z Pixabay

Impas na unijnym szczycie w Brukseli w sprawie budżetu Wspólnoty na najbliższe siedem lat i funduszu po pandemii. Dwudniowa narada europejskich przywódców nie przyniosła rezultatu, zdecydowano więc o wydłużeniu spotkania o kolejny dzień. Obrady trwały także w niedzielę.

Punktem spornym, oprócz pieniędzy, jest kwestia powiązania funduszy z praworządnością, co potwierdziła sobotnia wieczorna dyskusja przywódców państw członkowskich. Dyplomaci w rozmowie z brukselską korespondentką Polskiego Radia, Beatą Płomecką, nie wykluczali, że zapisy w tej sprawie zostaną jeszcze bardziej „rozwodnione”.

Kontynuujemy rozmowy bo musimy zrobić wszystko, by te negocjacje zakończyć – mówił włoski polityk, a premier Holandii Mark Rutte dodał: „Myślę, że porozumienie jest możliwe. Trudne rozmowy przed nami, ale to jest możliwe”.

Największe spory budzi wart 750 mld euro Fundusz Odbudowy Next Generation EU, który Bruksela chce rozdzielić w formie grantów i bezzwrotnych pożyczek. Jak informował premier Mateusz Morawiecki, z łącznej puli do Polski w latach 2021–2027 może trafić w sumie aż 700 mld zł.

– Najważniejsze kwestie, które pozostały do rozstrzygnięcia i które nie pozwoliły nam dojść do konsensusu na ostatnim szczycie, to przede wszystkim nowy Fundusz Odbudowy zapowiedziany w maju: jego alokacja, podział, czas trwania i wielkości grantów, które mogą być udzielane w ramach dotacji i pożyczek. Kolejną sprawą do dyskusji jest też polityka spójności, która w tej chwili jest najważniejsza. Pokazała to pandemia koronawirusa, bo inwestycje związane z jej zwalczaniem były finansowane właśnie z polityki spójności – mówiła w wywiadzie dla Newseria Biznes Małgorzata Jarosińska-Jedynak, minister funduszy i polityki regionalnej.

Źrodło: pr24.pl