PolskaRodzina

Iustitia krytykuje wypowiedzenie Konwencji Stambulskiej, bo nadzwyczajna kasta ma problem z równym traktowaniem kobiet?

Fot. Twitter

Ostatnimi dniami Stowarzyszenie Iustitia wypowiedziało się przeciwko wypowiedzeniu przez nas kraj konwencji genderowej, niesłusznie zwanej antyprzemocową. Według mediów to właśnie wielu członków nadzwyczajnej kasty wsławiło się przemocą wobec swoich żon, kochanek i partnerek. 

Sędzia Andrzej Sterkowicz na początku tego roku usłyszał zarzuty znieważania funkcjonariuszy, naruszenia miru domowego i groźby wobec swojej byłej żony. Według Telewizji Republika, sprawa dotyczy lat 2015 i 2017, gdy odmówił oddania dziecka matce, awanturował się i groził. Innym razem wtargnął do mieszkania teściowej i miał grozić jej śmiercią. 

Znany sędzia Paweł Juszczyszyn kłócił się z żoną w czasie rozwodu i domagał się odebrania od MOPS-u połowy świadczenia 500 + na dzieci, pisał portal wpolityce.pl.  „Nie popuszczę ku..ie” – miał wyrażać się o żonie przy alkoholu. Sędzia został zawieszony przez ministra sprawiedliwości za swoje wystąpienia polityczne. 

Z kolei sędzia Piotr Gąsiarek poznał na portalu randkowym 20 latkę. Przekazywał jej prezenty a gdy ich romans się skończył zarządał ich zwrotu. Według dziennikarzy programu  TVP „Alarm”, sędzia wykorzystał swoją pozycję do prześladowania byłej kochanki i jej skazania. Pierwsza żona mówiła o nim, że jest despotą i awanturnikiem. 

Sędzia Waldemar Żurek chciał z kolei zabrać swojej córce alimenty, strasząc ją pozwem sądowym. Skarżyła się na niego była żona. Według niej Żurek nie chciał łożyć na dzieci, mimo iż jest bardzo majętnym człowiekiem, pisał Super Express. Wedug KastaWatch Żurek miał rzucić żonę dla młodej Ukrainki.

Z kolei według Onetu, wobec przewodniczącego Iustitii sędzi Krystiana Markiewicza pojawiały się podejrzenia, że mógł nakłaniać do aborcji swoją kochankę. Sędzia stanowczo zaprzeczał i skierował pozew wobec ministra sprawiedliwości o szerzenie zorganizowanej nienawiści. Prokuratura ma prowadzić śledztwo w tej sprawie. KastaWatch pisze, że Markiewicz dzięki pierwszej żonie, córce dygnitarza PZPR na Śląsku zyskał pozycję, ale zdradzał ją i w końcu porzucił.