InformacjeTechnologie

Amerykanie chcą zabronić TikToka. Sprawdź czy nie szpiegują cię Chiny.

Obraz Kon Karampelas z Pixabay

To nie są dobre dni dla popularnej, społecznościowej aplikacji TikTok. Program został już zakazany w Indiach, na jego największym dotychczasowym rynku, pojawił się także w kontekście kontrowersji związanych z iOS 14, wzięła go na cel znana hakerska grupa Anonymous, która mówi jasno: TikTok to chińskie narzędzie do szpiegowania internautów. Teraz Forbes pisze, że Apple naprawiło poważny problem, ale jednocześnie przyłapało Chiny na szpiegowaniu telefonów komórkowych. Amerykańskie władze rozważają wprowadzenie zakazu korzystania z TikToka.

Wraz z kilkudziesięcioma innymi aplikacjami łączonymi z Chinami, TikTok został usunięty ze sklepu Google i Apple w Indinach, jego największym dotychczasowym rynku, okazało się też, że aplikacja to jeden z programów, który pojawił się w kontekście informacji o podglądaniu schowka użytkownika w systemie iOS 14.

Jak informuje Forbes, Apple naprawiło poważny problem w iOS 14. Teraz, po wypuszczeniu nowego systemu operacyjnego, użytkownicy będą ostrzegani za każdym razem, gdy aplikacja odczyta ostatnią rzecz skopiowaną do schowka. System operacyjny Apple iOS 14 ma zostać uruchomiony we wrześniu.

Niepokojące jest to, donosi dziennikarz Forbesa Zak Doffman, że jedną z aplikacji przyłapanych na szpiegowaniu przez badaczy bezpieczeństwa Talala Haj Bakry’ego i Tommy’ego Myska był chiński TikTok .

Według TikToka, problem jest teraz „wyzwalany przez funkcję mającą na celu identyfikację powtarzających się, spamerskich zachowań”. Firma twierdzi, że „już przesłała zaktualizowaną wersję aplikacji do App Store, usuwając funkcję antyspamową, aby wyeliminować potencjalne zamieszanie”. Jednak jak czytamy w Forbes, ” pomimo zmiany zabezpieczeń i prywatności iOS 14, Apple przyłapało Tik Toka na gorącym uczynku, bowiem aplikacja wciąż robi coś, czego nie powinna. Nadal robi coś, co jak twierdzi, zostało naprawione”.

Najbardziej dotkliwy problem z wspomnianą luką w systemie to uniwersalna funkcjonalność schowka Firmy Apple, co oznacza, że wszystko, co kopiujemy na swoim Macu lub iPadzie, może być odczytane przez naszego iPhone’a i odwrotnie – wyjaśnia Doffman. „Tak więc, jeśli TikTok jest aktywny w telefonie podczas pracy, aplikacja może w zasadzie przeczytać wszystko i wszystko, co kopiujesz na innym urządzeniu: hasła, dokumenty służbowe, poufne wiadomości e-mail, informacje finansowe” – pisze dziennikarz.

O podejrzanych działaniach TikToka piała też znana hakerska grupa Anonymous na jednym ze swoich popularnych kont na Twitterze: Natychmiast skasuj swojego TikToka; jeśli znacie kogoś, kto go używa, to wytłumaczcie mu, że właściwie jest to malware będący częścią ogromnej operacji szpiegowania użytkowników prowadzonej przez chiński rząd„.

Do wpisu dołączone zostały odnośniki do dyskusji z Reddita, w której jeden z internautów sprawdził, jakie dane zbiera TikTok i okazało się, że aplikacja ściąga z telefonu praktycznie każdą możliwą informację, do której ma dostęp. Od specyfikacji smartfona, po informacje o innych aplikacjach, po dane dotyczące sieci i lokacji użytkownika – informuje Komputer Świat.

Amerykański rząd już kilka miesięcy temu uznał, że TikTok to na tyle podejrzana aplikacja, iż trzeba ją zakazać wśród tamtejszych żołnierzy w obawie o wyciek ich danych osobowych.

Aplikacja TikTok do wysyłania krótkich materiałów wideo ma dziś na całym świecie ponad 500 mln użytkowników. Należąca do chińskiego ByteDance aplikacja nie jest dostępna w Chinach, w ten sposób firma chce zdystansować się od swoich chińskich korzeni, by spodobać się globalnym odbiorcom – zauważa Reuters.

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo powiedział w poniedziałek wieczorem, że Stany Zjednoczone „oczywiście rozważają” zakazanie chińskich aplikacji społecznościowych, w tym TikToka. „Nie chcę uprzedzać (ewentualnej decyzji) prezydenta (Donalda Trumpa), ale przyglądamy się temu” – powiedział Pompeo w wywiadzie dla Fox News.

Amerykańscy prawodawcy wyrazili obawy co do bezpieczeństwa narodowego w związku z przetwarzaniem przez TikToka danych użytkowników, mówiąc, że martwią się chińskim prawem wymagającym od firm krajowych „wspierania i współpracy z wywiadem kontrolowanym przez Komunistyczną Partię Chin” – podaje Reuters

Źródło: Forbes, Komputer Świat, Wirtualne media