HistoriaKultura

Joseph Goebbels bał się jazzu

Glenn Miller & Irene Manning - fot. AVID Records

Musik für die Wehrmacht, cykl audycji nagrywanych w studiach BBC przy Abbey Road w Londynie, uznawany był za jedną z najbardziej niebezpiecznych sztuczek amerykańskich speców od wojny psychologicznej i propagandy.  Nadawany przez ABSIE (American Broadcasting Station in Europe 1944 roku amerykańskie) stał się solą w oku Joseph Goebbels, minister propagandy i oświecenia publicznego w rządzie Adolfa Hitlera. Paradoksalnie, dzięki Goebbelsowi znamy ten materiał dzisiaj.

Audycje, których wielokrotnie prowadzącym był sam Glenn Miller, były ważnym przedsięwzięciem w wojnie psychologicznej. 6 kompletnych audycji zostało zarejestrowanych w Londynie i wyemitowanych, z siódmej zachował się tylko początek. O tym jak są skuteczne najlepiej świadczy fakt, że Goebbels kazał je nagrywać i przynosić do swojego biura. Paradoksalnie, właśnie po wojnie, w jednym z magazynów odkryto specjalne druty magnetyczne, na których archiwizowano dla tego zbrodniarza hitlerowskiego poszczególne programy. Z nich czterdzieści lat później po rekonstrukcji, przygotowano materiał na dwie płyty CD.  Zapewne byłoby ich więcej, ale ostatni odcinek wyemitowany w grudniu 1944, okazał się finalnym, bowiem Miller zaginął lecąc nad Kanałem La Manche. Do dzisiaj trwają spekulacje co do okoliczności śmierci tego kompozytora, bandleadera i wirtuoza puzonu. 


W audycjach obok znakomitej muzyki, standardów jazzu oraz swingujących transkrypcji muzyki poważnej, istotnym elementem było propagowanie amerykańskiej demokracji, systemu wartości całkowicie sprzecznego z nazizmem. Miller wielokrotnie podkreślał, że w jego orkiestrze ramię w ramię grają Murzyni, Żydzi, potomkowie Arabów, podobnie jak w ma to miejsce w amerykańskiej armii. Wizja lepszego świata wolnego od Adolfa Hitlera i jego zbrodniczej ideologii, miała nakłaniać ich do dezercji. Najlepszym dowodem, jak byłą to skuteczna broń było to, że siedząc w obozach jenieckich, Niemcy domagali się odtwarzanie tej audycji w obozowych radiowęzłach. Ważną postacią audycji była towarzysząc Millerowi w audycjach Irene Manning, aktora i piosenkarka biegle posługującą się językiem niemieckim.  To ona tłumaczyła wypowiedzi Millera na język niemiecki czyniąc to tak, że sami Hitlerowcy sądzili iż mają do czynienia z rdzenną Niemką. Innymi „głosami” audycji była Gloria Wagner znana jako Ilse oraz Gottfried “Golo” Mann, syn Thomasa Manna. W innych propagandowych audycjach ABSIE, pojawiał się również Marlena Dietrich. 

Pomysłodawcą działań dywersyjnych był sam generał Dwight D. Eisenhower, późniejszy 34. prezydent USA, a rozgłośnia radiowa i sformatowane na moralną destrukcję Hitlerowców działania, były efektem prac Wydziału Wojny Psychologicznej. 

Ale to nie jedyny ważny wątek wojenny związany z tym uwielbianym za piękne jazzowe tematy, Glennem Millerem. Jego hit „Moonlight Serenade” (nomen omen sygnał audycji Musik für die Wehrmacht) był też nadawany przez jedną z radiolatarni, wspierającej samoloty wyruszające w Anglii nad kontynent. W wspomnieniach pilotów bombowców czy samolotów dokonujących zrzutu wyposażenia za liniami wroga, odnajdujemy wzmianki o tym, że lecąc nocą, słuchali tego tematu namierzając nadajnik i ustalając swoje pozycje. 

W piątek, 31 lipca, o godz. 19 w audycji „Cały ten jazz” będzie można posłuchać trzech z nich. Zabrzmią w Radiu WNET, a miejsce ich nadania będzie symboliczne, bowiem studio rozgłośni mieści się w budynku PASTY, ważnym punkcie działań Powstania Warszawskiego. Stanie się to w przededniu rocznicy godziny „W”, a na audycję zaprasza nasz redakcyjny kolega, Piotr Iwicki.

Radio WNET – Warszawa – 87,8 FM; Kraków – 95,2 FM; Wrocław – 96,8 FM oraz went.fm .