Bóg

Kardynał Pell wraca do Rzymu

Fot. Twitter

Hierarcha fałszywie oskarżony o pedofilię i uniewinniony może znów zacząć doradzać papieżowi.

Australijski purpurat wrócił do Stolicy Apostolskiej. Oczyszczony z zarzutów, zasłużył na łatkę męczennika za prawdę. Czy będzie w stanie odbudować swoją pozycję w Watykanie?

Kard. George Pell, były watykański minister finansów i doradca Franciszka, w połowie tygodnia zameldował się w Rzymie, po tym jak australijski Sąd Najwyższy uchylił mu wyrok 6 lat więzienia za rzekomą pedofilię. 

Blisko 80-letni purpurat opuścił Rzym w 2017 r. nękany przez australijska sądy.  Spędził w więzieniu ponad rok. Najpierw został skazany na 6 lat więzienia przez sądy dwóch instancji, a potem – uniewinniony. „Stale utrzymywałem swoją niewinność, gdy cierpiałem z powodu poważnej niesprawiedliwości” – powiedział po wyjściu z odosobnienia. 

Był przez moment najwyższym dostojnikiem Kościoła, skazanym za podobne czyny. Jednak wkrótce okazało się, że pomówienia są farsą. Jeden ze skarżących mężczyzn zmarł z powodu przedawkowania narkotyków. Przed śmiercią zeznał, że konfabulował. 

Proces kardynała przypominał polowania na czarownice. Od początku było jasne, że atak wymierzony jest w Kościół, a nie w przestępcę. Kardynał cierpliwie spędził w więzieniu 405 dni. W celi był pozbawiony możliwości celebrowania Eucharystii. 

Kardynał Pell był metropolitą Sydney, mianowanym przez św. Jana Pawła II. Z kolei Franciszek powołał go do pełnienie funkcji Rady Kardynałów oraz prefekta Sekretariatu ds. Ekonomii Stolicy Apostolskiej. Papież z początkiem procesu dał mu urlop, lecz potem musiał go zdymisjonować. Pell miał zakaz pełnienia posługi i kontaktu z nieletnimi. Teraz być może znów pomoże Franciszkowi po ujawnieniu kolejnych skandali finansowych w Watykanie.