Artykuły redakcyjneŚwiat

Kerkennah (TN) – Lampedusa (IT): najpopularniejszy szlak przerzutu imigrantów do Europy

Fot. Facebook

Już kilkadziesiąt tysięcy osób zostało przerzuconych przez nielegalne grupy przestępcze trudniące się zorganizowanym handlem ludźmi. Setki przypłaciło to życiem. 

Niegdyś przepiękne wioski rybackie i wakacyjny raj, nieopodal Sfaxu, drugiego co do wielkości miasta Tunezji. Odwiedziłem te wyspy w latach 90. i byłem pod wielkim wrażeniem nieskazitelności przyrody, odludzia, spokoju. 

fot. Facebook

Sytuacja zmieniała się od 2011 r. Coraz bardziej napięta sytuacja w kraju, potem Arabska Wiosna, terroryzm, kryzys gospodarczy, sprawiły, wyspy Kerkennah stały się centrum przerzutowym dla młodych mężczyzn, którzy chcieli się dostać do Europy. 

Lata miękkiej dyktatury prezydenta Ben Alli’ego był okresami względnego spokoju i prosperity. Kraj był jednym z najbardziej zeuropeizowanych państw Maghrebu. Po Arabskiej Wiośnie stał się z kolei wylęgarnią terrorystów dla Państwa Islamskiego. Wielu Tunezyjczyków nie mogło się odnaleźć w nowej rzeczywistości. 

fot. Facebook

Archipelag wysp Kekennah liczy zaledwie 15 tys. mieszkańców. To dwie wyspy: Gharbi i Sharqui. Leży zaledwie 30 km od Sfax w Zatoce Kabijskiej. Oznacza to, że w linii prostej, do najbliższego terytorium europejskiego – włoskiej Lampedusy – to zaledwie 150 km. Ów fakt tłumaczy, dlaczego jest to obecnie najbardziej oblegana trasa przez przemytników. 

Handlarze ludźmi zmienili taktykę. Teraz łodzie są mniejsze. Na większych częściej dochodziło do wypadków. Takich niewielkich jednostek na Lampedusę przybywa obecnie kilka dziennie. Tunezyjska Straż Przybrzeżna łapie codzień kilkadziesięciu desperatów, którzy chcą uciec do Europy. Przeważnie są to młodzi ludzie 20-29 lat. 

fot. Facebook

Co chwile odnajdywane są wraki statków z topielcami. Z początkiem lipca odnaleziono u brzegów Kerkennah łódź z ciałami 20 osób z Czarnej Afryki. Okazuje się, że czasem aresztowanie może uratować życie. Jednak chętnych nie brakuje i wszystko wskazuje na to, że ten śródziemnomorski szlak należy obecnie do najpopularniejszych nielegalnych dróg Afrykańczyków zmierzających do Europy.