Świat

Kierowca kazał Mohammedowi A., Mohammedowi C., Moussie B. i Selimowi Z. założyć maseczki. Został pobity na śmierć

Obraz Pexels z Pixabay

Zmarł 59-letni Philippe Monguillot, francuski kierowca autobusu, który został ciężko pobity przez 4 pasażerów. Mężczyzna poprosił tylko o założenie maseczek i okazanie biletu. Za to został rzucony na ziemię i skopany. Sprawcy uciekli, policji jednak udało się aresztować napastnika oraz jego pomocników.

Kierowca został pobity w mieście Bayonne w południowo-zachodniej Francji w ubiegły weekend. Po brutalnym ataku był podtrzymywany przy życiu. W piątek jego rodzina podjęła decyzję o odłączeniu sprzętu.

Dwóch mężczyzn w wieku 20 lat zostało aresztowanych i oskarżonych o usiłowanie zabójstwa. Dwóch innych oskarżono o to, że nie pomogli osobie w niebezpieczeństwie.

„W Bayonne 59-letni kierowca autobusu Phillipe Monguillot został brutalnie zamordowany po tym jak zwrócił uwagę 4 pasażerom na gapę Mohammedowi A., Mohammedowi C., Moussie B. i Selimowi Z. że powinni założyć maski. Pobili go na śmierć” – napisał na Twitterze dziennikarz Witold Repetowicz.

Jak informuje źródło policyjne, sprawcy to „ludzie z marginesu społecznego; alkoholicy i narkomani”, są znani policji od dawna. Byliśmy świadkami szczególnie gwałtownego i barbarzyńskiego aktu — oświadczył burmistrz miasta Jean-Rene Etchegeray. Wyraził nadzieję, że sprawcy zostaną surowo ukarani.

Po pobiciu mężczyzny grupa kierowców lokalnych firm przewozowych odmówiła wykonywania swoich obowiązków, przez co regionalne usługi autobusowe zostały poważne zakłócone.

Ulicami Bayonne przeszedł biały marsz upamiętniający Monguillot’a, w którym uczestniczyło kilka tysięcy osób. We Francji, tak samo jak w Polsce, zakrywanie ust i nosa w komunikacji publicznej jest obowiązkowe przez pandemię koronawirusa.

Źródło: BBC, dorzeczy.pl, Twitter