Informacje

Kierowcy niemieckiego przewoźnika pracowali ponad 19 godzin na dobę wspomagając się narkotykami

Fot. Twitter

Ze wstępnych wyników kontroli warszawskich przewoźników wynika, że kierowcy autobusów byli przepracowani, dlatego wspomagali się m.in. amfetaminą. 

Kontrole potrwają do końca września – informuje TVN Warszawa. 

Kontrole prowadzi Generalna Inspekcja Transportu Drogowego w wyniku dwóch wypadków spowodowanych przez autobusy firmy Arriva, w których zginęła jedna osoba. Obaj kierowcy byli pod wpływem amfetaminy.

Dlaczego brali narkotyki w pracy? Pracowali po kilkanaście godzin na dobę. Aby wytrzymać ten nieludzki wysiłek za kierownicą, wspomagali się pobudzającymi specyfikami.

Kierowcy kontrolowanej firmy pracowali codziennie po kilkanaście godzin, bez przerwy , bez żadnego urlopu. Taka sytuacja nie pozostawała bez wpływu na bezpieczeństwo ruchu drogowego. 

Od sytuacji w firmie Arriva odżegnuje się Ratusz. Zarząd Transportu Miejskiego twierdzi, że o niczym nie wiedział, ponieważ nie sprawdza dokumentów kadrowych kierowców. Tymczasem nie jest to do końca prawda, bowiem tego typu ważne kwestie dotyczące bezpieczeństwa jak stan techniczny pojazdu czy kondycja kierowców może regulować umowa między przewoźnikiem a miastem. 

Czy miasto Warszawa należycie nadzorowało firmę, z którą podpisało umowę na przewóz pasażerów? Można mieć wątpliwości. 

Źródło: TVN Warszawa