Różnie jest nazywana: działaczka, awanturnica, kobieta o niewyparzonym języku, której ulubionym słowem jest " Wypier****ć, fenimistka, osoba która stała się główną twarzą protestu kobiet.
Informacje

Kim jest Marta Lempart? Liderka strajku kobiet, lesbijka, psy to jej „córeczki”, zebrała półtora miliona zł i chce być ministrem

Marta Lempart Źródło: Twitter

Kim jest Marta Lempart? Na jaw wychodzą nowe fakty na jej temat. Różnie jest nazywana: działaczka, awanturnica, społecznik, kobieta o niewyparzonym języku, której ulubionym słowem jest ” Wypier****ć, fenimistka, osoba która stała się główną twarzą protestu kobiet. Marta Lempart od lat znana jest z ostrych poglądów, akcji i manifestacji. Prywatnie? Ma 41 lat, jest lesbijką, ma partnerkę Natalię i prowadzi firmę deweloperską i budowalną. Z wykształcenia jest prawnikiem.

Kim jest Marta Lempart?

Na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich można przeczytać, że Marta Lempart to „aktywistka w obszarze praw kobiet i demokracji”. To ona 3 października 2016 roku zainicjowała Ogólnopolski Strajk Kobiet w tzw. „Czarny Piątek. Lempart działała też w Komitecie Obrony Demokracji, startowała w wyborach do Parlamentu Europejskiego 2019 z list Wiosny ale nie udało jej się uzyskać mandatu. Jesienią 2018 roku Marta Lempart kandydowała na urząd prezydenta Wrocławia. Zajęła szóste miejsce, z wynikiem 2,34 proc. poparcia. W 2013 roku Marta Lempart wygrała plebiscyt Gazety Wrocławskiej na najbardziej wpływową kobietę Dolnego Śląska. 

Gdy w 2015 roku do władzy doszedł PiS, zaangażowała się w demonstracje Komitetu Obrony Demokracji. Zaraz potem wezwała Polki do buntu po tym, jak do Sejmu wpłynął projekt zaostrzający przepisy antyaborcyjne. Przez 2 lata (2008-2010) Marta Lempart pracowała w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej jako dyrektorka Wydziału Programowania i Realizacji Zadań w Państwowym Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Liderka kobiecych protestów jest też współautorką współautorką ustawy o języku migowym. Poza działalnością społeczno-polityczno-awanturniczą Marta Lempart prowadzi firmę budowlaną. Mieszka we Wrocławiu ze swoją dziewczyną Natalią i dwoma psami: Bajką i Fraszką. 

O tych właśnie psach mówiła w jednym w wywiadzie dla „Wysokich Obcasów”: „traktujemy je jak nasze córeczki”. W tej samej rozmowie z gazetą, zapytana o dzieci, odpowiada: ” Nie mam instynktu. Potwornie mnie nudzą. (…) Byłyśmy niedawno na wakacjach w hotelu, gdzie nie przyjmuje się rodzin z dziećmi. Nikt nie biegał z lodami między leżakami, nikt nie wrzeszczał w basenie. Ludzie byli tak szczęśliwi, że jest cicho, że rozmawiali ze sobą szeptem i nie gadali przez telefon.”W tym samym wywiadzie mówi, że z Natalią chciałyby wziąć ślub ale … tylko w Polsce.

Marta Lempart w polityce?

Politycy opozycji juz jawnie mówią o tym, że dla feministki znajdzie się miejsce na listach wyborczych ich ugrupowań. – Marta Lempart jest postacią ważną dla ruchu kobiecego. Jeśli ona widzi siebie w polityce, to miejsce w polityce na pewno się dla niej znajdzie – powiedziała portalowi tvp.info posłanka Lewicy Beata Maciejewska.

– Pani Lempart na tym strajku chce zbić kapitał polityczny. Myśli o tym, aby w przyszłości ze swoją garstką rozkrzyczanych kobiet zawalczyć o dobre miejsce na listach Lewicy, Platformy Obywatelskiej, być może PSL-u. Jedno jest pewne, ten pomysł bronienia kobiet jest pomysłem politycznym, aby uwić sobie gniazdko w niedalekiej przyszłości. 3 lata w polityce to niewiele, dlatego tak wulgarnie zachowuje się pani Lempart – ocenił poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Mosiński.

Rzeczywiście, w wypowiedziach Marty Lempart podczas protestów kobiet coraz cześciej pojawiają się hasła antyrządowe. W jednym z wywiadów (przytaczanej wyżej rozmowie z GW) powiedziała, że nie chce być ani posłem ani senatorem tylko … ministrem pracy.

Konflikt z prawem?

Liderka Strajku Kobiet Marta Lempart, prowadząc różne biznesy, popadała w konflikt z prawem – informuje z kolei „Gazeta Polska Codziennie”.

Jest oskarżona o zablokowanie kontroli inspekcji pracy w swojej firmie. W artykule wskazano, że nazwisko aktywistki pojawia się m.in. w śledztwie dotyczącym nadużycia uprawnień przez kierujących Operą Wrocławską.

„Na kanwie niedawnych proaborcyjnych awantur Lempart ogłosiła zrzutkę na Strajk Kobiet. Do minionego piątku na konto Strajku trafiło blisko milion złotych” – wskazuje dziennikarka Dorota Kania.

Prawie półtora miliona złotych na działania Strajku Kobiet

„Jesteśmy oddolnym, niezależnym ruchem społecznym wkurzonych kobiet i wspierających nas rozumnych mężczyzn. To my wszystkie wyszłyśmy na ulicę 3.10, aby zaprotestować przeciwko barbarzyńskiej ustawie antyaborcyjnej. Strajkowałyśmy w całej Polsce, protestowałyśmy w ponad 150 miastach w Polsce i ponad 60 za granicą.90% protestów w Polsce odbyło się w miastach mniejszych niż 50 000 mieszkańców i to było największą siłą Strajku Kobiet” – czytamy na stronie zrzutka.pl, gdzie Strajk Kobiet ustawił „zrzutkę” i chciał uzbierać do końca listopada milion złotych. Na koncie jest już ponad 1/3 więcej.

W tej chwili ( 23 listopada) Ogólnopolski Strajk Kobiet ma już na swoim koncie zebranych 1 437 522 zł. Zrzutka bedzie trwała do końca miesiąca. Ogólnopolski Strajk KObiet finansowo wsparli także „Gazeta Wyborcza” i Kinga Rusin.

Źródło: se.pl, jacekmiedlar.pl, Twitter, Wikipedia, tvp.info, polskieradio.pl, Wysokie Obcasy, Gazeta Polska Codziennie, wprawo.pl, zrzutka.pl

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *