InformacjeŚwiat

Kobieta zażyła tabletkę wczesnoporonną. Nie zadziałała, więc zabiła noworodka

fot. Pixabay

Kobiety umierają po zażyciu tabletek wczesnoporonnych. Rząd zezwolił na ich masowe stosowanie z powodu koronawirusa

W Wielkiej Brytanii coraz więcej kobiet umiera po zażyciu pigułki wczesnoporonnej w domu. Teoretycznie ten środek aborcyjny jest stosowany do 10. tygodnia ciąży, ale w praktyce – bez ograniczeń.

Według mediów policja wszczęła śledztwo m.in. ws. zabójstwa noworodka po tym, gdy kobieta w domu urodziła żywe dziecko po zażyciu środków aborcyjnych dostarczonych pocztą – informuje Radio Maryja. 

Zwiększona liczba zgonów związania jest z tym, że w czasie pandemii rząd zezwolił warunkowo na przepisywanie tabletek aborcyjnych bez koniecznego badania lekarskiego. 

Zobacz także

Brytyjskie media opisują wiele niebezpiecznych powikłań u kobiet, po zażyciu preparatów.

Tabletki można otrzymać jedynie po krótkiej rozmowie telefonicznej. W czasie pandemii zgodę na taką dystrybucję tych niebezpiecznych leków wydał tamtejszy rząd.

– W Anglii rząd pozwolił na stosowanie pigułek aborcyjnych bez badania lekarskiego. Zamawia się je przez telefon, a paczka przychodzi pocztą. Mamy tego skutki – kobiety zmarły. Dodatkowo są powikłania, kiedy kobieta jest sama w domu, bo to właśnie ma być w założeniu dyskretne. Okazuje się, że kobiecie potrzebny jest ratunek, potrzebna jest pomoc w szpitalu, ponieważ występuje krwotok, ponieważ są różnorodne powikłania. Występują ciąże pozamaciczne dolegliwości, które są bezpośrednim zagrożeniem życia. W Polsce te tabletki nie są dozwolone, ale wszyscy wiemy, że przez internet możemy zamówić wszystko – komentuje Ewa Kowalewska, dyrektor Human Life International Polska.

Źródło: Radio Maryja