Świat

264 do 214 i protesty wyborcze. Czy w USA dwóch polityków ogło­si, że wygrało prezy­den­turę? Liczenie głosów trwa

Official portrait of President Donald J. Trump

Według najnowszych doniesień bliżej do prezydentury ma w tej chwili Joe Biden. Donald Trump wezwał do zaprzestania liczenia „magicznych” głosów korespondencyjnych.

Wciąż nie wiadomo, kto w styczniu obejmie urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Jak podaje The Associated Press kandydat demokratów, Joe Biden ma w tej chwili 264 głosów elektorskich, republikanin Donald Trump – 214. Do ostatecznego zwycięstwa potrzebne jest 270 głosów.

Trump wczoraj zasugerował na Twitterze, że mamy do czynienia z fałszerstwami w stanach rządzonych przez demokratów, gdzie „przewaga zaczęła magicznie znikać, kiedy policzono niespodziewane partie głosów”. A szef jego sztabu wydał oficjalny komunikat, w którym informuje, że złoży wniosek o ponowne przeliczenie głosów w Wisconsin i Michigan. Prezydent zapowiedział też, że zwróci się w sprawie domniemanych oszustw do Sądu Najwyższego: – Miliony głosowały na mnie, a smutna grupa ludzi próbuje odmówić im głosu – stwierdził. Zapowiedział, też, że będzie walczył o wstrzymanie liczenia głosów w kilku stanach, które nie podały jeszcze wyników.

Światowa prasa pisze o „koszmarze” sądowego rozstrzygnięcia amerykańskich wyborów.

Źródło: The Associated Press, media

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *