Świat

Kolejne zatrzymania kobiet w Mińsku. Zabierają je mężczyźni w kominiarkach i ciemnych kurtkach bez oznaczeń

Źródło: Twitter

W Mińsku znowu dochodzi do zabierania z ulicy protestujących tam kobiet. Zatrzymano już co najmniej osiem uczestniczek akcji solidarności z aresztowaną opozycjonistką Maryją Kalesnikawą – informuje Radio Zet. Zatrzymań, po raz kolejny dokonywali mężczyźni w kominiarkach i zielonych kombinezonach bez oznaczeń.

Kobiety na Białorusi protestują domagając się uwolnienia Maryi Kalesnikawej, członkini prezydium opozycyjnej Rady Koordynacyjnej Białorusi. W poniedziałek Kalesnikawa została zatrzymana przez nieznanych ludzi w centrum Mińska i przestała odbierać telefon. Wieczorem tego dnia krewni zgłosili milicji jej zaginięcie. Białoruska straż graniczna potwierdziła później, że Kalesnikawa została zatrzymana na granicy z Ukrainą. Współpracownicy opozycjonistki poinformowali zaś, że próbowano ją wywieźć z Białorusi na Ukrainę, ale już na przejściu granicznym Kalesnikawa podarła swój paszport, wydostała się z samochodu przez okno i poszła w stronę białoruskiej granicy. Od tamtej pory codziennie grupki kobiet w Mińsku protestują w geście solidarności z zatrzymaną opozycjonistką.

Jak napisał na Twitterze Andrzej Poczobut, dziennikarz i członek Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi, : „Maryia Kalesnikawa jest w Mińsku w więzieniu śledczym. Jest podejrzewana o dokonywanie zamachu stanu. Spotkała się już z adwokatem”.

O aresztowaniu dwojga członków prezydium opozycyjnej Rady Koordynacyjnej – Maryi Kalesnikawej i Maksima Znaka – poinformował już Komitet Śledczy Białorusi. Jak podano, opozycjoniści mają status podejrzanych w sprawie dot. publicznego wzywania do przejęcia władzy lub działania na szkodę bezpieczeństwa państwa. Komitet przekazał ponadto, że w związku z podejrzeniem popełnienia tego samego przestępstwa zatrzymano także prawnika Ilję Saleja.

Źródło: Twitter, Radio Zet, RMF FM