Polska

Kolejny aktor przeciw PiS. „Morawiecki to byłby idealny dyrektor zjednoczenia”. Prezydenta nazywa „aparatczykiem”

By Fryta 73 from Strzegom (Wikimedia Commons account: Fryta73) - Flickr: Krzysztof Kowalewski i Piotr Fronczewski / Wikimedia Commons: Krzysztof Kowalewski, Piotr Fronczewski (2018).jpg, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=77008133

Czy żyjemy w PRL-u bis? Tak chyba uważa aktor Krzysztof Kowalewski. Udzielił on obszernego wywiadu tygodnikowi „Polityka”, w którym nie stronił od mocnych opinii i odważnych stwierdzeń. PiS i zachowania przeciwko osobom LGBT porównał do działań obozu Władysława Gomułki.

– Spod jednej gwiazdy jest ta i tamta władza. Mentalność mają kropka w kropkę jak ci z PRL, wiem, bo się na tamtych i na tych napatrzyłem. Kurski to jest człowiek mentalnie rodem z Radiokomitetu. Morawiecki to byłby idealny dyrektor zjednoczenia. […] Ta propaganda sukcesu, te ordynarne kłamstwa: „W tym roku specjalnie nie zrealizowaliśmy planu, żeby w przyszłym móc zrealizować od razu dwa”. No przecież to jest ten język. Te same tanie chwyty – powiedział. Prezydenta Andrzeja Dudę nazywa wprost „aparatczykiem”, a politykę rządu Mateusza Morawieckiego określa jako prymitywną.

„Dzisiaj czasy są duszne. Nie tyle idziemy ku katastrofie, co pełzniemy. Ubabrani w tym błocie, którym nas oblepiają. Niby nic się nie dzieje, a jednak czuć, że toniemy w bagnie. W PRL było łatwiej, bo wróg był jasno określony. Z jednej strony oni, z drugiej my. Czerwony kontra reszta świata. […] Przehandlowaliśmy i wolność. Jedni za 14. emeryturę, drudzy za parę stówek. Tanio, ale też towar dla niektórych nie był tak wartościowy, jak myśleliśmy w 1989 r.” – stwierdził Kowalewski.

źródło: gwiazdy.wp.pl, polityka