Informacje

Kolejny wypadek autobusu w Warszawie. Kierowca pod wpływem amfetaminy? Pracuje dla tej samej firmy, której autobus „spadł” na Wisłostradę

Autobus po wypadku, fot. Twitter tvp info.

Kierowca, który staranował dziś auta w stolicy, też był prawdopodobnie pod wpływem amfetaminy. Pracował dla firmy Arriva, której większościowym udziałowcem są Niemcy. To ta sama firma, której kierowca spadł niecałe dwa tygodnie temu autobusem z wiaduktu na Wisłostradę w Warszawie.

Według nieoficjalnych informacji, kierowca autobusu, który dziś w Warszawie staranował kilka aut, był pod wpływem amfetaminy. Miały to wykazać wstępne testy jego śliny. Teraz śledczy oczekują na wyniki badań laboratoryjnych. Mężczyzna pracuje w niemieckiej firmie Arriva – tej samej co kierowca autobusu, który przed ok. dwoma tygodniami spadł z wiaduktu w Warszawie. Także tamten mężczyzna prowadził pojazd będąc pod wpływem amfetaminy.

„Autobus linii numer 181 zderzył się z czterema samochodami osobowymi. Jedna osoba została przewieziona do szpitala” – tyle dowiedział się portal tvp.info w zespole prasowym Komendy Stołecznej Policji.

Do sprawy ustosunkowały się kilka godzin po wypadku władze stolicy. „Warszawa zawiesiła umowę z firmą autobusową Arriva. Oczekujemy od firmy przetestowania kierowców i zaświadczenia, że nie zażywają oni substancji psychoaktywnych. W tym czasie połączenia obsługiwać będą pozostali przewoźnicy Warszawskiego Transportu Publicznego” – poinformowała rzeczniczka ratusza.

źródło:tvp.info, radioZET