InformacjePolska

Komitet wyborczy Rafała Trzaskowskiego oficjalnie domaga się powtórzenia wyborów prezydenckich

Rafał Trzaskowski, Źródło: Twitter/Rafał Trzaskowski

Portal Onet dotarł do protestu wyborczego, jaki w Sądzie Najwyższym złożył komitet wyborczy kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, Rafała Trzaskowskiego. Okazuje się, że w dokumencie tym politycy KO wprost domagają się powtórzenia wyborów prezydenckich.

Komitet Trzaskowskiego m.in. zarzuca telewizji publicznej przygotowywanie i finansowanie ze środków publicznych materiałów wyborczych Andrzeja Dudy. „Nachalną promocję” prezydenta zarzuca też szefowi rządu, Mateuszowi Morawieckiemu.

Teraz w kilkunastostronicowym proteście i dołączonych do niego załącznikach przedstawiciele Trzaskowskiego stawiają kilka zarzutów. Jeden z ich to zakwestionowanie terminu wyborów. Chodzi o „naruszenie art. 128 ust. 2 Konstytucji RP, poprzez wyznaczenie terminów wyborów prezydenckich na dzień 28 czerwca 2020 r. bez podstawy prawnej”. Rzeczywiście, wybory odbyły się poza konstytucyjnym terminem. Pierwotnie wybory miały się odbyć 10 maja, ale weto postawił wicepremier Jarosław Gowin, który uważał, że ze względu na koronawirusa należy przełożyć wybory. Także Koalicja Obywatelska intensywnie protestowała przeciwko wyborom w maju, domagając się ich przełożenia. A zatem dziś składa protest przeciwko późniejszym wyborom, o które sama walczyła.

W proteście, jak informuje onet.pl, jest tez mowa o rzekomym niszczeniu kart wyborczych i „dopisywaniu podczas liczenia oddanych głosów dodatkowego znaku X na szkodę” Trzaskowskiego, przypomina się także o kłopotach Polaków za granicą, którzy rzekomo nie dostawali pakietów wcale, albo dostali je na tyle późno, że nie byli w stanie odesłać w terminie.

„W wyborach prezydenckich doszło do naruszeń, które skutkowały pogwałceniem zasady równości i to zarówno w odniesieniu do wyborców, jak również do kandydatów na urząd prezydenta RP” — napisano w podsumowaniu dokumentu, do którego dołączone zostały protesty zwolenników Trzaskowskiego.

Do Sądu Najwyższego napłynęło kilka tysięcy protestów, ale protest Trzaskowskiego jest najpoważniejszy z nich, bo był on kandydatem do prezydentury. Sąd Najwyższy ma na rozpatrzenie protestów 30 dni, ale ponieważ Andrzej Duda ma być zaprzysiężony 6 sierpnia, więc sędziowie powinni podjąć decyzję w sprawie ważności wyborów wcześniej.

Źródło: onet.pl