Polska

Kompromitacja Tuska na Twitterze? Działa jak „ruski saper”. Najpierw strzela, potem myśli?

Donald Tusk Źródło: Wikipedia

Były premier Donald Tusk próbował zabłysnąć na Twitterze jako komentator wydarzeń na Białorusi. Napisał na Twitterze, że „polski rząd powinien domagać się natychmiastowego zwołania Rady Europejskiej”. 

Niestety nie uznał za stosowne zapoznać się z informacją, że już w godzinach porannych rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że premier Mateusz Morawiecki zaapelował do szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela i przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen o zwołanie nadzwyczajnego szczytu Rady Europejskiej w sprawie sytuacji na Białorusi.

Po południu Donald Tusk zabrał głos. „Polski rząd powinien domagać się natychmiastowego zwołania Rady Europejskiej. Wsparcie Białorusinów to zarówno moralny obowiązek jak i polska racja stanu. Na co czekacie?!” – napisał na Twitterze Donald Tusk.

Po ok. 20 minutach Tusk jednak zorientował się, że premier Morawiecki wzywał już do zwołania nadzwyczajnego szczytu Rady Europejskiej. Polityk przyznał się do pomyłki i za nią przeprosił.

„Premier Morawiecki złożył już wniosek o zwołanie Rady. Umknęło to mojej uwadze, za co przepraszam. Liczę na skuteczność akcji premiera” – napisał w następnym wpisie.

Dobrze, że był zdolny do przyznania się do błędu. Z pewnością na przyszłość, będzie bardziej uważny.

źródło: Twitter.