Informacje

Koronawirus na Śląsku poza kontrolą? Zakażone szpitale, kuria, szkoły

Źródło: Wikipedia

Źródłem koronawirusa nie są tylko kopalnie. Coraz więcej zakażeń notuje się w szpitalach. Zakażona jest także Kuria Metropolitalna oraz Akademia Muzyczna w Katowicach. Sytuacja zaczyna się wymykać spod kontroli.

Według informacji Brulion24.pl zakażony jest ks. Marek Garncarczyk, były naczelny Gościa Niedzielnego. Koronawirusa przywiózł z Warszawy, gdzie załatwiał sprawy w Episkopacie.

Covid-19 pojawił się w Klinice Chirurgii Onkologicznej i Rekonstrukcyjnej Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach. Zakażenie zostało zdiagnozowane u 6 pacjentów i 6 członków personelu medycznego na jednym z trzech odcinków Kliniki.

– Klinika wstrzymała przyjęcia. Pododdział jest odseparowany, tak jak wszystkie dwa pozostałe. Obowiązuje w dalszym ciągu zakaz odwiedzin i zakaz poruszania się pacjentów gdziekolwiek z tego pododdziału oraz z innych oddziałów. Mogę zapewnić absolutnie naszych pacjentów i zaapelować do nich żeby nie bali się przychodzić do nas, bo wszelkie procedury sanitarno-epidemiologiczne są zachowane. Są bezpieczni – powiedziała telewizji TVS Maja Marklowska-Tomar, rzecznik prasowy Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie.

Pacjenci i pracownicy dwóch pozostałych poddziałów Chirurgii Onkologicznej i Rekonstrukcyjnej także są badani na obecność koronawirusa, chociaż tam nie stwierdzono żadnego przypadku zakażenia. W Bielsku-Białej kwarantanną objęty został oddział chorób wewnętrznych i diabetologii Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej. Jedne szpitale zmuszone są zamykać oddziały, inne starają się wrócić do normalności. Zagłębiowskie Centrum Onkologii wprowadza zmiany w działaniu poradni specjalistycznych.

Okręgowa Rada Lekarska w Katowicach zaapelowała do Ministra Zdrowia o przywrócenie właściwego funkcjonowania szpitali przekształconych w szpitale jednoimienne oraz podjęcia realnej współpracy ze środowiskiem medycznym w pracach legislacyjnych dotyczących strategii zwalczania epidemii.

– Chodzi po prostu o pewnego rodzaju wyważenie interesu tych, którzy są chorzy na COVID 19 i tych wszystkich, którzy mają mnóstwo różnych innych chorób i z dużych wielospecjalistycznych szpitali w swoim mieście nie mogą skorzystać. Odchodzą lekarze, odchodzi personel, ordynatorzy boją się że jak wróci normalna praca oni nie będą mieli z kim tę pracę wykonywać, bo jeżeli ludzie znajda nowe placówki, w których będą mogli pracować to oni już nie wrócą do Tychów czy do Raciborza – mówi Tadeusz Urban, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej.

W sumie w województwie śląskim Covid-19 stwierdzono u prawe 12 tys. osób. Ponad 3 700 osób wyzdrowiało. Zmarło blisko 300.

Źródło: TVS