ŚwiatZdrowie

Koronawirus w Chorwacji. Decyzje o obostrzeniach mogą zapaść w każdej chwili. Jakie są zalecenia dla polskich turystów?

Split Obraz Waltteri Paulaharju z Pixabay

Chorwackie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przyznaje, że sytuacja epidemiologiczna w kraju jest dynamiczna. Władze kraju apelują o śledzenie oficjalnych komunikatów na stronach internetowych. Decyzje o ewentualnych obostrzeniach mogą zapaść w każdej chwili.

Od północy 17 sierpnia 2020 r. władze Austrii wprowadzają najwyższy stopnień ostrzeżenia (poziom 6) dla podróżujących do Chorwacji, alert ma dotyczyć całego kraju. W związku z tym możliwe jest wprowadzenie ograniczeń w ruchu lotniczym oraz lądowym, a także poważnych ograniczeń w życiu publicznym – przewiduje MSZ w Wiedniu i ostrzega swoich obywateli przed podróżą nad Adriatyk. Dlatego nie zaleca się podróży do Chorwacji, które nie są absolutnie konieczne.

Liczba osób nowo zarażonych COVID-19 stale rośnie. Główne skupiska infekcji to Zagrzeb, wschodnia Slawonia oraz okolice Splitu, popularne wśród turystów z Polski. Zaleca się podróżnym unikanie dużych tłumów.  Rośnie wartość współczynnika reprodukcji wirusa. Pod koniec lipca wynosił on w Chorwacji 0,76. Teraz to już 1,28. Kiedy wartość współczynnika jest wyższa od 1, oznacza to, że jeden zakażony zaraża więcej niż jedną osobę. Pandemia się więc rozwija.

W Chorwacji wprowadzono ograniczenia w otwarciu restauracji, barów i klubów nocnych. Obecnie muszą być one zamknięte najpóźniej o północy. Zakaz ma obowiązywać co najmniej do 24 sierpnia.

Od wczoraj władze Słowacji odradzają podróże swoich obywateli do okolic Vukowaru oraz Splitu, wcześniej także Serbia wprowadziła Chorwację na listę „czerwonych” państw do których podróż nie jest zalecana.

Brytyjczycy wypoczywający w Chorwacji desperacko próbują wrócić do Wielkiej Brytanii. Rosną obawy, że ze względu na drastyczny wzrost zachorowań na koronawirusa, granice państwa w ciągu najbliższych dni zostaną zamknięte. The Telegraph poinformował w poniedziałek, że Chorwacja trafi na „czerwoną listę” Wielkiej Brytanii, co będzie wiązało się z koniecznością samoizolacji po powrocie z tego kraju na Wyspy. 

We wtorek  na wzrost liczby zakażonych zareagowały brytyjskie linie lotnicze, które odwołały loty do Chorwacji. Linia easyJet odwołała loty do Chorwacji. Z lotnisk w Londynie (Stansted i Southend) oraz w Newcastle nie odleci żaden samolot do Puli, Splitu i Dubrownika. To właśnie na tych lotniskach zamknięto bazy linii. – Musieliśmy podjąć bardzo trudną decyzję – powiedział Johan Lundgren, dyrektor generalny easyJet. Linia loty do Chorwacji ma obsługiwać do końca sierpnia.

Na wątpliwości polskich podróżujących odpowiedział już rzecznik resortu zdrowia. – Na dziś sytuacja na Chorwacji nie wygląda tak źle, byśmy musieli wprowadzać kwarantannę (dla turystów wracających z tego kraju – red.) – powiedział podczas konferencji prasowej Wojciech Andrusiewicz.

Turyści i osoby podróżujące służbowo powinni rejestrować się za pomocą tego linku https://entercroatia.mup.hr/. Umożliwia to szybszą odprawę graniczną. Po rejestracji elektronicznej formularz rejestracyjny należy wydrukować i dołączyć do przedniej szyby samochodu. Jeśli rejestracja nie nastąpi przed rozpoczęciem podróży, musi zostać przeprowadzona na granicy z Chorwacją, co prowadzi do wydłużenia czasu oczekiwania na jej przekroczenie.

Źródło: onet.pl