DuchowośćProfilaktyka uzależnień

Ks. Marek Dziewiecki: jak odzyskać trzeźwość?

Fot. Pixabay

Jeśli w danym przypadku nie udało się wystarczająco wcześnie interweniować lub interwencje okazały się nieskuteczne i pojawiła się choroba alkoholowa, to teraz nie wystarczy już dyskusja z uzależnionym, gdyż jego postawa wobec alkoholu wymknęła się już spod jego świadomej kontroli. Konieczna staje się wtedy pomoc terapeutyczna i włączenie się osoby uzależnionej do którejś z grup samopomocy (Anonimowi Alkoholicy lub Kluby Abstynenta). Jednak sam uzależniony nie zrobi zwykle pierwszego kroku w tym kierunku. Stąd wstępnym warunkiem jego powrotu do trzeźwości jest adekwatna postawa najbliższego środowiska. Taka postawa w żadnym wypadku nie jest czymś łatwym czy spontanicznym. Przeciwnie, w większości przypadków ludzie z najbliższego otoczenia alkoholika nie rozumieją mechanizmów tej choroby i nie zdają sobie sprawy z tego, co dzieje się w psychice człowieka uzależnionego. Ponadto dają się zwykle manipulować przez chorego, który okazuje się zwykle „mistrzem” w manipulowaniu swoim najbliższym otoczeniem według strategii: ja piję a wy ponosicie wszelkie bolesne konsekwencje. Uzależniony potrafi w rodzinie, w miejscu pracy czy wśród kolegów znaleźć grupę ludzi, którzy mu mimowolnie i nieświadomie ułatwiają kontynuowanie picia. Nawet te osoby, które bardzo pragną, by przestał pić, przez długi nieraz okres chronią pijącego, nie widząc alternatywnych zachowań lub żywiąc nadzieję, iż chory doceni ich „dobroć” i zaprzestanie picia. Są to z reguły iluzoryczne nadzieje, gdyż szansa na zaprzestanie picia pojawia się dopiero wtedy, gdy uzależniony w coraz większym stopniu zacznie cierpieć i ponosić konsekwencje swoich zachowań, czyli doświadczy spiętrzenia problemów, np. w postaci zwolnienia z pracy, odejścia najbliższych osób, popadnięcia w długi, itp.

Adekwatna postawa wobec uzależnionego polega więc na konsekwentnym stosowaniu zasady: ty pijesz, ty ponosisz konsekwencje. W praktyce jest oczywiście bardzo trudno zachować taką postawę, np. przestać prać zabrudzoną odzież uzależnionego, nie ukrywać faktu choroby, nie załatwiać fałszywych zwolnień lekarskich, nie pożyczać pieniędzy, pozostawiać samemu uzależnionemu wszystkie problemy związane z jego piciem. Wielu osobom taka postawa wydaje się w pierwszej chwili okrutna i bezduszna, ale w sytuacji choroby alkoholowej jest to jedyna forma dojrzałej miłości, która stwarza uzależnionemu szansę na podjęcie leczenia: jeśli ty będziesz pił, a ja będę ponosił tego konsekwencje, to ty będziesz pił, aż umrzesz, a ja nie chcę twojej śmierci. Z tego względu od dziś przestaję cię chronić przed konsekwencjami twojego picia. Wolę żebyś cierpiał, niż żebyś umarł.

Opisana tutaj zmiana zachowania najbliższego środowiska alkoholika nie jest czymś spontanicznym. Co więcej, z reguły jest ona niemożliwa, dopóki rodzina pozostaje w izolacji i ukrywa się ze swoim problemem przed środowiskiem zewnętrznym. Postulowana zmiana wymaga więc zewnętrznej pomocy osób, które mogą precyzyjnie wytłumaczyć zasady postępowania wobec chorego oraz pomogą w opracowaniu konkretnych strategii, dostosowanych do danej sytuacji. W praktyce zakłada to kontakt np. współmałżonka osoby uzależnionej z instytucjami udzielającymi profesjonalnej pomocy (np. poradnie przeciwalkoholowe) lub z ruchami samopomocy (Kluby Abstynenta czy grupy Al-Anon, które przeznaczone są dla rodzin osób uzależnionych). Pierwszym zatem warunkiem, otwierającym uzależnionemu szansę na powrót do życia trzeźwego, jest wyjście z izolacji jego najbliższego otoczenia i nauczenie się stanowczej i kompetentnej postawy wobec chorego, którą trzeźwi alkoholicy nazywają „twardą miłością”. Im wcześniej to nastąpi, tym większe jest prawdopodobieństwo, iż osoba uzależniona uzna swój problem i że przyjmie specjalistyczną pomoc. W polskich warunkach oznacza to zwykle zgodę na terapię alkoholową i/lub włączenie się w jakiś ruch samopomocy. Doświadczenie ostatnich dziesięcioleci potwierdza w sposób niezbity, iż największą szansę na trwałą trzeźwość mają te osoby, które najpierw skorzystają z profesjonalnej terapii uzależnień, a następnie w sposób stały i regularny uczestniczą w spotkaniach wymienionych wyżej grup samopomocy.