DuchowośćProfilaktyka uzależnień

Ks. Marek Dziewiecki: jak odzyskać trzeźwość?

Fot. Pixabay

Pierwszym — obok podjęcia abstynencji —warunkiem trwałego trzeźwienia jest odzyskanie wewnętrznej wolności wobec alkoholu. Paradoksalnie staje się to możliwe dopiero wtedy, gdy alkoholik przyzna się do samego siebie, że stał się bezradny wobec alkoholu i że utracił zdolność kontrolowanego picia. Jest jednak rzeczą nieprzypadkową, iż odzyskiwanie wolności łączy się tutaj z odkryciem prawdy o sobie i o własnej sytuacji wobec alkoholu. W każdej bowiem dziedzinie życia granice wolności danego człowieka zależą bezpośrednio od stopnia jego dostępu do prawdy o sobie i o sytuacji, w której się znajduje. Tymczasem człowiek uzależniony nieraz przez bardzo długi czas żyje w świecie iluzji i fikcji, ucieka od prawdy o sobie, traci zdolność kontaktu z obiektywną rzeczywistością, nie potrafi lub nie chce obserwować swego życia i wyciągać wniosków z popełnianych błędów. Dlatego właśnie uznanie prawdy o sobie staje się dla alkoholika drogą do wolności i do przemiany życia. Sprawia, że uzależniony odzyskuje zdolność trzeźwego widzenia własnej sytuacji, a przez to odkrywa, że alkohol najpierw obiecuje łatwe szczęście, a następnie oszukuje, uzależnia i zabija.

Odzyskanie przez uzależnionego wewnętrznej wolności wiąże się nie tylko z uznaniem prawdy o sobie, ale także ze stopniowym uczeniem się dojrzałej hierarchii wartości. Wolność ludzka to bowiem zdolność do właściwego poruszania się w świecie wartości. To zdolność podejmowania decyzji nie w oparciu o to, co łatwiejsze, lecz w oparciu o to, co wartościowsze. Dojrzałe i odpowiedzialne życie nie może opierać się na spontaniczności czy chwilowych nastrojach. Każdy człowiek, a tym bardziej ktoś uzależniony od alkoholu, przeżywa wewnętrzne rozdarcie, niepokój, niepewność zasad moralnych i podstawowych wartości. Jest mu nieraz trudno zrozumieć samego siebie, odróżnić dobro od zła oraz odkryć kryteria postępowania, które umożliwiłyby mu autentyczny rozwój i satysfakcjonujący styl życia. Wartości to właśnie owe obiektywne zasady i kryteria postępowania, które chronią człowieka przed ryzykiem błądzenia czy ulegania iluzjom. W sytuacji osoby uzależnionej mamy zwykle do czynienia ze znacznym, a czasem z niemal zupełnym kryzysem wartości oraz z utratą zdolności do adekwatnego wartościowania rzeczy i wydarzeń. W zaawansowanym stadium choroby dominującym kryterium postępowania staje się unikanie bólu i szukanie ulgi emocjonalnej dosłownie za wszelką cenę. W takiej sytuacji alkohol traktowany jest jako wartość nadrzędna, której chory potrafi podporządkować dosłownie wszystko: zdrowie fizyczne, psychiczne i duchowe, sumienie, rodzinę, pracę, majątek, pozycję społeczną. W trakcie trzeźwienia uzależniony zaczyna uwalniać się od dotychczasowego sposobu wartościowania. Nie oznacza to jednak automatycznego odzyskania adekwatnej struktury wartości. Wielu alkoholików z różnych powodów nie posiadało właściwej hierarchii wartości także przed popadnięciem w uzależnienie. Część ludzi uzależnionych dopiero w procesie trzeźwienia zaczyna po raz pierwszy w życiu odkrywać istnienie obiektywnych wartości oraz dojrzałych wzorców postępowania.

Wartości obejmują i normują wszystkie wymiary życia. Dotyczą sfery fizycznej, psychicznej, duchowej, religijnej, społecznej i materialnej. Stanowią one kryteria takiej postawy i takich decyzji w odniesieniu do wszystkich tych sfer, które umożliwiają człowiekowi integralny rozwój oraz realizację swego powołania. Podstawowe wartości odnoszące się do sfery cielesnej to sen i pokarm, praca i odpoczynek, zdrowy tryb życia, mieszkanie i nieodzowne dobra materialne. Wartości związane ze sferą psychiczną to dojrzała osobowość, równowaga emocjonalna, wysoki stopień samoświadomości, poczucie bezpieczeństwa, akceptacji, zaufania, itp. Podstawowe wartości związane ze sferą duchową i religijną to miłość, prawda, odpowiedzialność, wolność, sprawiedliwość, uczciwość, wierność, wytrwałość. Odzyskanie – czy odkrycie po raz pierwszy tego typu wartości – umożliwia uwolnienie się z dokuczliwych stanów charakterystycznych dla człowieka uzależnionego. Chodzi tu zwłaszcza o poczucie bezradności, bezsensu życia, zagubienia, a także o chorobliwą nadkoncentrację na samym sobie, o szukanie szczęścia na drodze iluzorycznej, czyli nie opartej na faktach i rzeczywistych wartościach. Powracający do trzeźwości odkrywa coraz wyraźniej, iż jego głównym problemem był nie tyle alkohol, ile raczej nieumiejętność życia na miarę swych aspiracji i możliwości ze względu na brak adekwatnego systemu wartości. Zauważa, że teraz, gdy jest trzeźwy, jego życie stało się w pewnym sensie trudniejsze i bardziej wymagające oraz, że może wytrwać w trzeźwości i żyć odpowiedzialnie jedynie wtedy, gdy będzie kierował się rzeczywistymi wartościami. Jest to zadanie wyjątkowo trudne w sytuacji człowieka, który przez dłuższy okres naruszał elementarne zasady i wartości. W pierwszej fazie trzeźwienia może więc on wątpić w celowość i możliwość respektowania podstawowych norm moralnych i wartości duchowych, a nawet w samo ich istnienie. Bardzo jest wtedy pomocny kontakt z osobami czy środowiskami, które mogą stać się znakami i świadkami autentycznych wartości oraz dojrzałych kryteriów postępowania.