Polska

Leszek Miller drwi z programu 500 +. Twierdzi, że za komuny było lepiej. Zgadzacie się z nim?

Za komuny było lepiej, jeśli chodzi o przyrost naturalny. To wniosek ze słów Leszka Millera, który w ostatnich dniach uaktywnił się na Twitterze Wypowiada się na temat populacji Polski. Najpierw przytoczył dane, z których wynika, że w ostatnich miesiącach urodziło się jedynie 369 tysięcy dzieci. A zmarło 409 tysięcy osób. Ubyło więc aż 40 tysięcy Polaków. Później Leszek Miller, przypomnijmy pierwszy sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Skierniewicach, a w latach 1989–1990 członek Biura Politycznego KC PZPR, z nostalgią wspomina PRL. „W latach 1945-1989 populacja Polski zwiększyła się o 14 milionów ludzi. I to mimo, że na półkach sklepowych był tylko ocet” – pisze Miller. Trudno dostrzec związek przyczynowo-skutkowy między rodzeniem dzieci, a octem. Ale widocznie Leszek Miller taki zauważa. Oczywiście może chodzić o to, że ludzie decydują się na potomstwo kiedy czują dobrobyt, i stąd to porównanie. Lecz jest ono z gruntu fałszywe. Równie dobrze mógłby stwierdzić, że generał Jaruzelski najlepiej zadbał o populację Polaków wprowadzając stan wojenny. Wiadomo, wtedy trzeba było wieczorami zostawać w domach, a w telewizji nadawali jedynie nudne filmy produkcji sowieckiej. Czy Leszek Miller już o tym zapomniał? Widocznie na starość pamięć nie jest już tak dobra, jak kiedyś.