Polska

„Ludzie postępowi, ciekawi świata muszą się zmagać (…) ze średniowiecznymi ćwokami”. Hołdys o walce środowisk LGBT z chrześcijaństwem?

Czy rzeczywiście Zbigniew Hołdys tak widzi walkę środowiska LGBT z tradycją chrześcijańską? Czy tak interpretuje to, co dzieje się teraz w wielu krajach, także w Polsce?

Niektórzy publicyści czy politycy twierdzą, że mamy teraz do czynienia z wojną cywilizacyjną. Niekiedy uważa się, że idea społeczności LGBT to spuścizna komunizmu i całej filozofii Marksa, Engelsa i Lenina. Tak więc to co się dziś dzieje (np. nakładanie na rzeźby Chrystusa tęczowych flag) do walki komunizmu z ponad tysiącletnią tradycją chrześcijańską. Nieco inne zdanie na temat współczesnej „wojny cywilizacyjnej” ma Zbigniew Hołdys. Wojna taka według niego ma „miejsce wtedy, kiedy ludzie postępowi, nowocześni, ciekawi świata, szukający odkryć i wynalazków, wypatrujący nowych dzieł w sztuce muszą zmagać się ze zwolennikami maczugi, mieszkańcami jaskini & średniowiecznymi ćwokami”. Czy to znaczy, że tych, którzy żyją i wychowują swoje dzieci w tradycji chrześcijańskiej Hołdys ma za „średniowiecznych ćwoków”? A ludzie postępowi, ciekawi świata to ci, którzy eksperymentują? Jak to się mówi: „żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek”? Chcielibyśmy się mylić. Być może Zbigniew Hołdys jeszcze przemyśli swój wpis, albo go dokładniej zinterpretuje.