Świat

Łukaszenka: w Polsce myślą o odebraniu Grodna. Czy to zapowiedź interwencji w obwodzie grodzieńskim?

By Kepresidenan Indonesia - http://www.presidenri.go.id/index.php/galeri/album/2013/03/19/thumb/detail/3187/20528/, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=67763408

Przeciwko Białorusi toczy się dyplomatyczna wojna na najwyższym szczeblu — powiedział prezydent Alaksandr Łukaszenka. Według niego w Polsce pojawiły się oświadczenia o tym, że jeśli Białoruś się rozpadnie, to Polsce przypadnie obwód grodzieński. Białoruski prezydent mógł w ten sposób uzasadniać przygotowanie do użycia wojska w tłumieniu niepokojów społecznych w rejonie Grodna – donosi portal defence24.pl.

„Widzicie te oświadczenia o tym, że jeśli Białoruś się rozpadnie, to obwód grodzieński przypadnie Polsce. Mówią o tym już otwarcie” – oświadczył Łukaszenka, cytowany przez agencję BiełTA. „Nic im się nie uda, wiem to na pewno” – dodał.

„Mamy dzisiaj do czynienia ewidentnie z konkretnym etapem wojny hybrydowej, powiedzmy to sobie wprost, wojny przeciwko Białorusi. A jak inaczej to można nazwać? Media i przestrzeń informacyjna są dotknięte tą walką, wojną walczących stron. Dyplomatyczna rzeźnia przeciwko nam toczy się na najwyższym szczeblu” – oświadczył prezydent Białorusi.

Łukaszenka i inni przedstawiciele białoruskich władz mówili wcześniej o tym, że oprócz sterowanych z zagranicy prób destabilizacji wewnątrz w Białorusi, krajowi grozi także agresja ze strony państw NATO, z terytorium Polski i Litwy. Właśnie tym rzekomym zagrożeniem prezydent Białorusi uzasadnił wzmocnienie białoruskich sił zbrojnych na zachodnich granicach oraz postawienie armii w stan gotowości bojowej w rejonie grodzieńskim.

Jak komentuje portal defence24.pl : „W pobliże miasta skierowano oprócz jednostek wojsk lądowych także 103 Brygadę Aeromobilną Sił Specjalnych Operacji z Witebska, która mogłaby wesprzeć siły MSW w tłumieniu niepokojów społecznych w mieście. Takimi wypowiedziami Mińsk może więc chcieć stworzyć „uzasadnienie” dla rozmieszczenia, czy wręcz użycia wojska w rejonie Grodna”.

W związku z powtarzającymi się bezpodstawnymi oskarżeniami władz Białorusi pod adresem Polski – w czwartek na godz. 15. do MSZ został wezwany ambasador Republiki Białorusi . – Poinformowałem pana ambasadora, że nie ma zgody w Polsce na tego typu narrację, na tego typu oskarżenia. Że jesteśmy zdziwieni, rozczarowani i z niepokojem odnotowujemy te słowa, które padały z ust samego pana prezydenta Łukaszenki, ale również jego najbliższego otoczenia – oświadczył po zakończeniu spotkania wiceszef resortu Marcin Przydacz.

Uznajemy tę narrację za całkowicie bezzasadną i opartą na nieprawdziwych i szkodliwych argumentach. W Polsce nie toczy się żadna debata na temat jakichkolwiek przesunięć granicznych, geopolitycznych. Nie ma żadnych ruchów wojsk, a tego typu twierdzenia padały w debacie publicznej w Republice Białorusi – dodał.

Źródło: defence24.pl, PAP