Polska

Maseczki znowu obowiązkowe?!

Pixabay

Maseczki muszą wrócić na twarze. Ministerstwo Zdrowia zachęca sprzedawców, żeby egzekwowali ten wymóg wśród klientów sklepów. Gdy ktoś się nie zastosuje ma być ponoć wypraszany ze sklepu. Policja i straż miejska wzmogą kontrolę. Polacy bez maseczek w sklepach i autobusach mogą być zapowiedzią wzrostu liczby zakażeń. Dlatego Ministerstwo Zdrowia apeluje o wypraszanie klientów bez masek, a we Wrocławiu i Krakowie do kontrolowania i karania pasażerów komunikacji już wysłano policję. Jeśli będzie gorzej, część obostrzeń może wrócić.

„Mam wrażenie, że Polacy już w ogóle zapomnieli, że mamy epidemię” – stwierdził niedawno w radiu minister Szumowski. „Do obostrzeń zawsze można wrócić i tutaj na pewno takie scenariusze również rozważamy – zapowiedział”. Jak jednak stwierdził, ponowna „kwarantanna narodowa”, związana m.in. z zamykaniem różnych punktów usługowych nie zostanie wprowadzona.

Czyżby zatem czekał nas powrót obowiązkowych maseczek? Przypomnijmy, że od 30 maja nie ma już obowiązku osłaniania ust i nosów w otwartej przestrzeni.

Z kolei niektórzy lekarze sceptycznie podchodzą do noszenia maseczek. „Zalecenia, które zostały wcześniej wydane i, których Polacy przestrzegali skrupulatnie, nie zahamowały transmisji wirusa. Wprowadzenie obowiązku noszenia maseczek nic nie pomoże, bo do zachorowań nie dochodzi choćby w sklepach, wirus nie lata po ulicy. Trzeba się skupić na określonych miejscach, takich jak domy pomocy społecznej i tam, gdzie są ogniska zachorowań” – stwierdził dr Leszek Krześniak na se.pl

źródło: se.pl, money.pl