Polska

„Razem będziemy walczyć” – powiedział Viktor Orban po spotkaniu w Budapeszcie z Mateuszem Morawieckim

Mateusz Morawiecki i Viktor Orban Źródło: Twitter

Orban po spotkaniu z Morawieckim: podpisaliśmy wspólne oświadczenie, Węgry nie przyjmą propozycji nie do przyjęcia dla Polski, razem będziemy walczyć – podaje PAP. „Dzisiaj Polska i Węgry działają nie tylko w swoim interesie, ale dla dobra calej UE. Jestem przekonany, że dzięki naszej wspólnej postawie przekonamy do zmiany tych prób pogwałcenia traktatów, które zostały dzisiaj rozpoczęte” – mówił z kolei premier Mateusz Morawiecki.

Co powiedzieli premierzy Morawiecki i Orban?

Węgry nie przyjmują żadnych propozycji, które byłyby nie do przyjęcia dla Polski” – mówił po podpisaniu wspólnego oświadczenia premier Węgier. Potem dodał, że „prasa międzynarodowa uważa całą sprawę za kwestię pieniężną. To jest dyskusja, która jest nie do rozwiązania pieniędzmi” – mówił i dodał, że „tworzenie prawa o praworządności nie jest potrzebne do zwalczania kryzysu epidemicznego”.

„Warto przytoczyć podstawowy prawniczy argument – nie może prawo wtórne omijać prawa pierwotnego. Traktaty to jak konstytucja UE i ich się trzymamy. Tam jest procedura dot. praworządności i procedury, których przestrzegamy” – mówił z kolei premier Morawiecki. „Nasze ustalenia z lipca zostały zupełnie inaczej zinterpretowane. Prezydencja niemiecka nie zastosowała się do zapisów ustaleń. Ta warunkowość prowadzi na manowce. Zgoda na warunkowość w takim kształcie może bezpowrotnie zmienić oblicze UE” – kontunuował – „Prawo weta jest prawem zaszytym w traktatach i jest po to, żeby dbać o interesy każdego z państw członkowskich. Dzisiaj atakowana jest Polska, Węgry, Słowenia, a jutro to może być Hiszpania czy Włochy”.

Kontunując temat prawa weta mówił – „Na dzisiaj użycie weta jest tym bazowym scenariuszem, żeby zmienić tę złą dynamikę, która została ostatnio narzucona. Nie potrzebujemy Unii dwóch interpretacji, tak jak nie potrzebujemy Unii dwóch prędkości”.

Potem zaapelował do państw Unii : „Drodzy przyjaciele z zachodniej, wschodniej i środkowej Europy – tak sformułowana warunkowość to kij na każde państwo. Nie tędy droga – to droga do rozbicia UE i my bronimy Unii przed tym rozbiciem. Będziemy bronić zarówno suwerenności, ale także litery i ducha traktatów. Uważam, że w ten sposób bronimy spójności UE i suwerenności krajów, bo Europa musi być Europą ojczyzn„.

Dzisiaj Polska i Węgry działają nie tylko w swoim interesie, ale dla dobra calej UE. Jestem przekonany, że dzięki naszej wspólnej postawie przekonamy do zmiany tych prób pogwałcenia traktatów, które zostały dzisiaj rozpoczęte” – powiedział polski premier. Na koniec podziekował Viktorowi Orbanowi za zaproszenie i za wspólną debatę.

Rzecznik rządu o celu spotkania premierów Polski i Węgier.

Spotkanie premierów Polski i Węgier jest po to, aby podjąć wspólne działania w zakresie dostosowania propozycji prezydencji niemieckiej w Radzie UE i Parlamentu Europejskiego do wymogów traktatowych i podjętych w lipcu ustaleń budżetowych – powiedział w czwartek rzecznik rządu Piotr Müller. Głównym tematem jednodniowej, wieczornej wizyty będą trwające negocjacje dotyczące budżetu Unii Europejskiej.

Rzecznik rządu w Programie Pierwszym Polskiego Radia podkreślił, że spotkanie premiera Morawieckiego z premierem Węgier jest po to, „aby podjąć wspólne działania w zakresie dostosowania propozycji, które są złożone ze strony prezydencji niemieckiej i Parlamentu Europejskiego, do wymogów traktatowych”. „Do tych konkluzji, które zostały przyjęte wspólnie m.in. przez premiera Mateusza Morawieckiego i premiera Viktora Orbana w lipcu tego roku” – dodał.

Müller dopytywany, jaką taktykę obiorą premierzy Polski i Węgier, zaznaczył, że „ważne jest to, aby pokazać wspólne działania dyplomacji”. „Gesty i symbole są istotne, kiedy podchodzi się do kolejnego etapu negocjacji, dlatego ta wizyta premiera w Budapeszcie” – dodał.

Dopytywany, czy wycofanie mechanizmu powiązania funduszy unijnych z praworządnością jest warunkiem, żeby Polska nie wycofała się z weta, powiedział, że „ten mechanizm jest nieakceptowalny”. „Taki mechanizm, który w tej chwili jest w rozporządzeniu, nie zostanie zaakceptowany” – oświadczył rzecznik rządu.

Źródło: Polskie Radio, rzg.pl, Twitter, PAPA, Polskie Radio, Kancelaria Premiera