Informacje

„Maturzyści poradzili sobie dobrze” – twierdzi dyr. Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Czyżby? Jedynie 74 procent zdało egzamin

Obraz Anastasia Gepp z Pixabay

Około 260 tysięcy tegorocznych maturzystów poznało wyniki matur. Co czwarty z nich będzie musiał podejść do poprawki. Piętą achillesową jak zwykle okazała się matematyka.

Matura 2020 była szczególna. Przeprowadzano ją w reżimie sanitarnym, w czerwcu, a nie jak zwykle w maju. Do tego przygotowania też wyglądały inaczej niż zazwyczaj, bo maturzyści do szkoły poszli po raz ostatni 12 marca, więc do końca edukacji w liceach i technikach uczyli się zdalnie. Wirtualnie zakończyli też rok szkolny – 24 kwietnia większość z nich nie miała okazji spotkać się na żywo z kolegami i koleżankami z klasy. A kilka ostatnich tygodni przed maturą, aż do 8 czerwca, musieli poświęcić na samodzielne przygotowania. Formalnie byli już absolwentami liceów i techników.

Pandemia wywróciła też do góry nogami harmonogram maturalny. Zwykle w połowie sierpnia maturzyści pisali egzaminy poprawkowe, w tym roku – dopiero poznają wyniki. Mogli je sprawdzać od rana na stronach okręgowych komisji egzaminacyjnych. Wystarczyło zalogować się, używając do tego loginu i hasła, które maturzyści dostali już wcześniej w szkołach. Do logowania potrzebny był też numer pesel.

Zaświadczenia z wynikami matur będą uczniom wydawać również szkoły – o tym, jak to wygląda w praktyce, placówki decydują indywidualnie. Część wyznaczyła maturzystom dyżury, by zachować reżim sanitarny.

– W zeszłym roku maturzyści przygotowywali się do egzaminu w sytuacji strajkowej, w tym roku w sytuacji nauki zdalnej i nie ukrywamy, że to budziło nasze obawy, jak maturzyści sobie poradzą – mówił Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. I zaraz dodał: – Na szczęście obawy okazały się zbyteczne. Maturzyści poradzili sobie dobrze, mimo wszystkich przeciwności, które los przed nimi stawiał.

Maturę zdało 74 proc. zdających. – Były wyniki niższe, wyższe, nie zadziało się nic niepokojącego – zapewniał Smolik. I dodawał: – Różnica między liceami i technikami jest stała, średnie też są podobne jak przed laty.

Z języka polskiego uczniowie uzyskali średnio 52 proc. punktów (oblało go 8 proc.) z matematyki – 52 (oblało 21 proc.), z najpopularniejszego języka obcego, czyli angielskiego – 71 proc. punktów (oblało 8 proc.).

źródło:tvn24