Polska

MEN przedstawiło reguły nauki w nowym roku szkolnym. Będą obowiązywać specjalne zasady. Możliwe dodatkowe obostrzenia

Minister Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski Źródło: Newseria

Minister edukacji Dariusz Piontkowski przedstawił nowe zasady bezpieczeństwa związane z powrotem uczniów do szkół. Najbardziej zmieni się sytuacja w placówkach na ternie powiatów „żółtych” i „czerwonych”.

Na konferencji prasowej w środę 12 sierpnia minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski pojawił się razem z zastępcą głównego inspektora sanitarnego Izabeli Kucharskiej. Wspólnie ogłosili rządowe wytyczne dotyczące zasad bezpieczeństwa przed powrotem dzieci do szkół i placówek oświatowych. – Obecna sytuacja epidemiczna według Ministerstwa Zdrowia i GIS pozwala na to, aby w przytłaczającej większości naszego kraju można było przywrócić standardowe zajęcia, polegające na bezpośrednim kontakcie nauczyciela z uczniami. Stąd mowa o „bezpiecznym powrocie do szkół” – podkreślał szef resortu edukacji.

– Na pewno państwa uwagę zwróciło rozporządzenie dotyczące stref z większym zagrożeniem epidemicznym: stref żółtych i czerwonych. Proszę zwrócić uwagę, że przytłaczająca większość powiatów w Polsce jest w standardowej sytuacji epidemicznej, która pozwala wytyczne spokojnie wcielać w życie, a dyrektorom przygotowywać się do rozpoczęcia roku szkolnego. Wyjątkowo w kilku powiatach czerwonych i żółtych może być inaczej – mówił minister.

Organizowanie wycieczek, wyjazdów czy dużych wydarzeń takich jak apele na rozpoczęcie roku szkolnego są dla strefy czerwonej zakazane – informowała Kucharska. Wspomniała też o ograniczeniu wstępu osób trzecich do szkół. – Kolejny element istotny w strefie żółtej i czerwonej. Należy pamiętać o tym, aby jedna klasa przypadała na jedną salę. Dzieci nie powinny przemieszczać się z klasy do klasy na zajęcia, a raczej nauczyciel powinien przemieszczać się między klasami. Rekomendujemy, aby w miarę możliwości tak zorganizować przerwy, aby uczniowie mieli możliwość zachowania dystansu społecznego. Np. na jedną przerwę będzie wychodziła cześć uczniów, a na drugą inna część. Rekomendujemy przerwy na świeżym powietrzu lub przynajmniej wietrzenie sal co 45 minut – ogłosiła Kucharska.

– Powrót do szkół budzi wiele emocji. Mamy jednak wrażenie, że liczne organizacje często nie czytają oficjalnych komunikatów. Wybraliśmy dwa pytania nadesłane przez zaniepokojone osoby. Obecnie żadnych obostrzeń dla uczniów powracających z krajów zagrożonych nie będzie. Drugie pytanie dotyczy dzieci z rodzin z osobami zakażonymi. Odpowiedź jest prosta: procedury dotyczące kwarantanny obejmują wszystkich, niezależnie od wieku. Uczniowie również podlegają kwarantannie, jeżeli rodzice są izolowani z powodu podejrzenia COVID-19 – dodał.

– Model C oznacza, że wszyscy uczniowie przechodzą na model zdalny. Ten model wszyscy nauczyciele znają, bo mijające 3 miesiące tak zajęcia się odbywały. Model mieszany budzi więcej wątpliwości. Może pojawić się, kiedy jakaś grupa uczniów znajdzie się na kwarantannie, czyli okresie 2-tygodniowym. Proponujemy, by przy opinii pozytywnej pozytywnego inspektora sanitarnego tacy uczniowie mogli mieć kształcenie na odległość. Podobnie z uczniami przewlekle chorymi, którzy uzyskają opinię od lekarza prowadzącego i będzie wyraźne zalecenie medyczne do ograniczenia kontaktu z rówieśnikami. Taki uczeń oczywiście nie powinien chodzić do sklepu, pojawiać się na plaży, na boisku. Taka opinia będzie dalece ograniczała swobodę poruszania się tego ucznia – podkreślał Piontkowski.

– My wyraźnie mówimy, że jeżeli lekarz tak zadecyduje, to wówczas dyrektor szkoły będzie miał obowiązek zorganizowania kształcenia na odległość dla takiego ucznia. Podobnie z orzeczeniem z poradni psychologiczno-pedagogicznej – oświadczył minister. – Tu mówimy jednak o pojedynczych przypadkach. Co przy większej grupy uczniów? Dyrektor powinien tak zorganizować pracę, żeby zmniejszyć liczebność grup. Może to zrobić na kilka różnych sposobów. My nie przekazujemy jednego modelu, bo każda szkoła jest inna – stwierdził.

– Rekomendujemy, aby w regulaminie szkoły uwzględnić możliwość codziennego pomiaru temperatury ciała. Wówczas będziemy mieli pewność, że ci dorośli mający kontakt z dziećmi nie mają gorączki, a jest to podstawowy objaw COVID-19. Powinno to oczywiście zostać uzgodnione z personelem i odbywać się za jego zgodą. W przypadku dzieci zgodę na mierzenie temperatury wydają rodzice – mówiła Izabela Kucharska.

Dariusz Piontkowski w środowej rozmowie z „Super Expressem” przyznał, że jest brana pod uwagę możliwość wprowadzenia dodatkowych obostrzeń w odpowiedzi na epidemię koronawiursa. „Gdyby pojawiło się zwiększone zagrożenie, to przewidujemy możliwość dodatkowych obostrzeń – powiedział i dodał, że „wtedy być może trzeba będzie nosić maseczkę na korytarzu szkolnym lub pokoju nauczycielskim”. Dariusz Piontkowski zaznaczył, że o tym „nie będzie decydował minister edukacji tylko powiatowy inspektor sanitarny”.

W wywiadzie dla „Super Expressu” Dariusz Piontkowski został zapytany, czy wyobraża sobie „coś w rodzaju buntu” i ogłoszenia przez samorządowców, że w ich gminach dzieci nie wracają do szkół, bo wytyczne MEN są niewystarczające. – Wytyczne wydają się tak proste, że nie wymagają gigantycznych nakładów. Sprzątanie szkół, zachowywanie higieny, mycie rąk i wietrzenie sal nie wywołują dodatkowych i poważnych działań samorządowców. Wystarczy rozsądek i dostosowanie wytycznych do lokalnej specyfiki. Do decyzji o ograniczeniu pracy szkoły dodaliśmy opinię Inspektora Sanitarnego, który pozostaje w kontakcie z dyrekcjami szkół. To pozwoli uniknąć ewentualnych nieporozumień – powiedział minister edukacji narodowej.

Na pytanie czy rodziny, które np. mieszkając z dziadkami uznają obecność dziecka w szkole za zagrożenie będą mogły korzystać z nauczania na odległość czy będzie to złamanie obowiązku szkolnego, minister odpowiedział: „Samo to, że z dziećmi mieszka ktoś inny nie jest powodem do tego, aby uczeń nie poszedł do szkoły na lekcje. To nie może być tylko decyzja rodziców. W takiej sytuacji będzie musiało być zalecenie lekarza. Podobnie w przypadku przewlekłych chorób dzieci”.

Co zdaniem ministra będzie się działo w szkołach w sezonie grypowym ? „Nasze wytyczne przewidują, że dzieci chore, niezależnie od choroby, nie powinny przychodzić do szkoły. Dotyczy to też nauczycieli i innych pracowników szkoły. Chodzi o choroby wirusowe, górnych dróg oddechowych” – powiedział szef MEN w SE.

Źródło: Super Express, Wprost