Polska

Morawiecki reaguje na napis „Bandyci z AK” na tablicy na Ukrainie: „Nie ma zgody na próby reinterpretacji historii”

Huta Pieniacka Źródło: Wikipedia By Stako - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=6053839

Z oburzeniem przyjąłem informację o nowej tablicy w Hucie Pieniackiej – miejscu śmierci wielu Polaków; nie ma zgody na zacieranie pamięci o ofiarach ukraińskich szowinistów i próby reinterpretacji historii – napisał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu odniósł się w ten sposób do sprawy umieszczenia w Hucie Pieniackiej niedaleko Lwowa płyty ze sformułowaniem „bandyci z AK”. „Dzięki bohaterstwu AK śmierci z rąk bestialskich oprawców uniknęło tysiące osób” – pisze dalej na Twitterze Morawiecki.

Ambasador Polski na Ukrainie Bartosz Cichocki skierował przed kilkoma dniami do przewodniczącej Brodzkiej Rejonowej Administracji Państwowej Oksany Prokopec list z zapytaniem, czy lokalne władze udzieliły zgody na umieszczenie w Hucie Pieniackiej płyty ze sformułowaniem „bandyci z AK”. Jak podkreślił we wstępie pisma, leżąca na terenie obwodu lwowskiego „Huta Pieniacka to szczególne miejsce dla Polaków i Ukraińców”. „28 lutego 1944 r. wieś stała się celem ataku jednego z batalionów 4. Pułku Policji SS, sformowanego z Ukraińców, oraz jednostki UPA. W okrutny sposób śmierć poniosło kilkuset moich Rodaków, nie wyłączając dzieci, kobiet i starców” – przypomniał.

28 lutego 1944 roku we wsi miał miejsce mord na ludności polskiej, dokonany przez żołnierzy 4. Pułku Policji Schutzstaffel (SS) złożonego z ukraińskich ochotników do 14. Dywizji Grenadierów SS (SS-Galizien) pod dowództwem niemieckim, przy udziale oddziału Ukraińskiej Powstańczej Armii i oddziału paramilitarnego ukraińskich nacjonalistów pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego.

Ambasador zaznaczył, że od lat w rocznicę tej zbrodni Polacy i Ukraińcy wspólnie modlą się pod pomnikiem ku czci polskich ofiar, w uroczystościach biorą udział przedstawiciele władz, a w 2009 r. na ich czele stanęli prezydenci Polski i Ukrainy.

„Niestety równocześnie działały w Hucie Pieniackiej środowiska wrogie zbliżeniu polsko-ukraińskiemu” – oznajmił polski ambasador. Jak dodał, „kilka lat temu w pobliżu polskiego pomnika stanęła kłamliwa tablica ‚informacyjna’ usprawiedliwiająca zbrodnię na Polakach”.

„Do tej pory nikt nie odpowiedział na nasze zapytania o autorstwo tej tablicy i wydanie zgody na jej postawienie. Kilka lat temu nieco dalej stanął krzyż upamiętniający ukraińskiego nauczyciela, jego żonę i duchownego, zabitych w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach z dala od Huty Pieniackiej” – kontynuował.

Jak poinformował, w niedzielę „ten historycznie wątpliwy i prowokacyjny pod względem lokalizacji pomnik został przez działaczy GO ‚Swoboda’ uzupełniony haniebną tablicą, upamiętniającą ‚niewinnych Ukraińców zabitych przez polskie podziemie oraz radzieckie służby specjalne'”. „Na kamiennej płycie znalazło się sformułowanie ‚bandyci z AK'” – napisał ambasador.

Źródło: Dziennik.ok, Twitter, rmf24.pl