Informacje

Mycie rąk zamiast lockdownu. Szwecja bliska osiągnięcia odporności stadnej

Fot. Pixabay

Naukowcy ogłosili, że Szwecja pokonała koronawirusa, osiągając próg odporności stadnej. Szwedzi poszli pod prąd opinii publicznej i jako jedyni nie wprowadzili lockdownu. 

Obecnie ten kraj ma najniższą liczbę infekcji od początku pandemii. Sytuacja epidemiczna w Szwecji jest stabilna – w połowie września w Szwecji odnotowano średnio 23 zakażenia dziennie na milion mieszkańców. W Danii, po drugiej stronie morza – jest trzy razy więcej. 

Epidemiolog prof. Kim Sneppen twierdzi, że Szwecja pokonała epidemię. „Istnieją dowody na to, że Szwedzi zbudowali już taki poziom odporności, który w połączeniu z dodatkowymi środkami zapobiegawczymi, powstrzyma transmisję” – powiedział. – Rezygnacja z lockdownu sprawiła, że Szwecja uniknie drugiej fali pandemii – twierdzi profesor Kim Sneppen, jeden z czołowych duńskich epidemiologów, pracujący w Instytucie Nielsa Bohra w Kopenhadze. W wywiadzie udzielonym gazecie „Politiken” Sneppen stwierdził nawet, że kraj pokonał już koronawirusa. Powiedział: „Istnieją dowody na to, że Szwedzi zbudowali już taki poziom odporności, który w połączeniu z dodatkowymi środkami zapobiegawczymi, powstrzyma transmisję. Jest wystarczający, by kontrolować koronawirusa.

Według naukowców pandemia w tym kraju zanika. Kluczem jest osiągnięcie odporności stadnej. Według najnowszych badań, wystarczy przekroczyć próg 40 proc. odporności w społeczeństwie, a nie 60 proc. jak dotychczas sądzono. Okazało się, że środki zapobiegawcze (mycie rąk, dystans społeczny, praca zdalna itp.) są równie skuteczne, co całkowita blokada. Początkowo pod adresem Szwecji płynęły słowa krytyki, wywołanej pięciokrotnie wyższym niż w Danii odsetkiem ofiar śmiertelnych koronawirusa. Był on też aż 10 razy wyższy niż u sąsiadów – w Norwegii i Finlandii. Dzienna liczba zgonów osiągnęła tam szczyt w kwietniu i wyniosła 115. Większość ofiar stanowili pensjonariusze domów opieki, którzy i tak zmarliby na inne choroby towarzyszące – uważają szwedzcy eksperci. Obecnie średnia tygodniowa liczba zgonów na COVID-19 wynosi 0.

Jak zrobili to Szwedzi? Od początku wybuchu pandemii szkoły dla dzieci do 16. roku życia były otwarte, obowiązywał jedynie zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób. Natomiast osobom, które ukończyły 70 lat lub należały do grupy ryzyka zalecano izolację. Sklepy, bary i restauracje funkcjonowały normalnie. Nie było też nakazu noszenia maseczek. Taktyka okazała się skuteczna. Większość osób przeszła infekcję bezobjawowo i rozprzestrzenianie się koronawirusa zostało zahamowane. 

Źródło: medonet.pl