Polska

Najmłodsza ofiara koronawirusa w Polsce. Zmarł 4-miesięczny chłopczyk. 10 dni walczył o życie

Fot. Pixabay

W szpitalu w Katowicach zmarł 4-miesięczny chłopczyk z powiatu cieszyńskiego, zakażony koronawirusem – czytamy w komunikacie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Chłopiec jest najmłodszą ofiarą pandemii w Polsce.

Jak informuje portal Onet.pl – dziecko miało choroby współistniejące, w tym wadę serca. – Chłopczyk zmarł w niedzielę po południu. W naszym szpitalu był od około 10 dni, trafił do nas już w stanie bardzo ciężkim, na OIOM – powiedział rzecznik Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.

Zakażony koronawirusem czteromiesięczny chłopczyk, który w niedzielę zmarł w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka (GZCD), cierpiał na ciężką niewydolność oddechową i krążeniową, która w kolejnych dniach przekształciła się w niewydolność wielonarządową – podał szpital.

Czy dzieci umierają na koronawirusa?

Zakażenie koronawirusem najciężej przechodzą ludzie starsi oraz przewlekle chorzy. U dzieci z kolei często nie pojawiają się nawet typowe objawy Covid-19, takie jak kaszel czy gorączka, a zakażenie koronawirusem może przebiegać zupełnie bezobjawowo. Dotychczasowe badania pokazują, że dzieci nie tylko łagodniej przechodzą Covid-19, ale także rzadziej chorują. Śmiertelność z powodu koronawirusa u dzieci jest niemal zerowa. Do tej pory dwie najmłodsze ofiary koronawirusa w Polsce miały 18 lat.

Ile jest jeszcze miejsc w szpitalach dla osób z koronawirusem?

Polski system opieki zdrowotnej już jest przeciążony – powiedział RMF FM dr Konstanty Szułdrzyński, kierownik Centrum Terapii Pozaustrojowych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. 

Jak podkreśla, nie tylko opieka nad pacjentami z koronawirusem jest wyznacznikiem jakości i sprawności działania służby zdrowia. 

Ci, którzy dzisiaj się zakazili, będą trafiać do szpitali za tydzień albo dwa, ale w tych szpitalach leżą pacjenci, którzy się zakazili miesiąc temu. I mamy taką wielką kumulację, która niestety nie jest łatwa do rozładowania. Tutaj wielką nadzieję pokładam szpitalach tymczasowych. Tam mniejsza liczba personelu jest w stanie zabezpieczyć większą liczbę pacjentów – dodaje dr Szułdrzyński.

Źródło: onet.pl, rmf24.pl, tvn.24, mamotoja.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *