Dzieci

Naukowcy z UW apelują o opóźnienie powrotu dzieci do szkół. Liczba zachorowań może wzrosnąć do kilku tysięcy dziennie

Obraz sobima z Pixabay

Powrót do szkół może doprowadzić do radykalnego wzrostu liczby chorych na COVID-19. Nawet do kilku tysięcy dziennie. Takie są wyliczenia ekspertów pracujących na rzecz rządu i prognozujących przebieg epidemii w Polsce. Rekomendują oni opóźnienie powrotu dzieci do szkół.

Z opracowania Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Uniwersytetu Warszawskiego (ICM), które w przyszłym tygodniu zostanie oficjalnie zaprezentowane, wynika, że tempo przyrostu chorych może być podobne jak we Włoszech na początku pandemii. Wskaźnik R, mówiący o tym, ile osób zaraża jeden chory, może się zwiększyć z 1,1 do 2. Ryzyko bierze się z większej liczby kontaktów między dziećmi oraz z faktu, że część z nich wróci z wakacji z różnych kierunków. Sugerowanym rozwiązaniem jest wstrzymanie edukacji przez pierwsze dwa tygodnie szkoły. Czyli forma kwarantanny.

Z analizy wykonanej przez zespół dr Franciszka Rakowskiego z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Uniwersytetu Warszawskiego (ICM) wynika, że jeżeli otworzymy wszystkie placówki jednocześnie, to liczba dziennych zachorowań może wzrosnąć nawet do kilku tysięcy przypadków dziennie. W efekcie nawet kilkadziesiąt powiatów znajdzie się na czerwonej liście z najbardziej dotkliwymi obostrzeniami.

Problem z powrotem do szkół bierze się nie tylko stąd, że bez wprowadzenia środków ostrożności, jak np. bańki (grupy mniejsze niż klasa, które razem się uczą i spędzają wolny czas, nie mieszając się z dziećmi z innych baniek), dzieci w szkołach praktycznie cały czas są w kontakcie z innymi. Problematyczne jest również to, że wiele z nich dopiero co wróci z wakacji. Czasem zagranicznych. Niewykluczone, że z infekcją.

Jednym z sugerowanych rozwiązań byłoby wstrzymanie edukacji przez pierwsze dwa tygodnie szkoły. ‒ To moment, kiedy dzieci przywożą z wakacji choroby. Warto byłoby opóźnić otwarcie o dwa tygodnie ‒ tłumaczy dr Jakub Zieliński z ICM.

W Polsce są cztery zespoły zajmujące się prognozowaniem przebiegu pandemii. Jeden działa na wspomnianym już ICM. Drugi na Wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego. Trzeci funkcjonuje przy Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego ‒ Państwowym Zakładzie Higieny, a czwarty na Politechnice Wrocławskiej.

Źródło: dziennik.pl