Polska

Nie dla podziału województwa mazowieckiego

By TUBS - Praca własnaTa ^specifik^ z W3C grafika wektorowa została stworzona za pomocą Adobe Illustrator..Ten plik został załadowany za pomocą narzędzia Commonist..Ten obraz wektorowy zawiera elementy, które zostały zaczerpnięte lub zaadaptowane z tego pliku:  Poland2 location map.svg (przez NordNordWest)., CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17535432

Choć nikt nie zna konkretnych planów, nie ma stosownych ustaw a wszystko przypomina pisanie palcem na wodzie, plan podziału województwa mazowieckiego na dwa warszawskie i mazowieckie, to najbardziej krytykowana inicjatywa związana z nowym ładem administracyjnym Polski. 

Marszałek Adam Struzik: 

Nie wykluczamy referendum w sprawie podziału województwa mazowieckiego, gdy pojawi się konkretny projekt, dotyczący podziału. Akcja referendalna ma wtedy sens, jeśli pojawi się konkretny projekt ustawy. Informacje, które przychodzą z rządu mówią, że trwają prace.”

Do ogłoszenia referendum potrzebna jest bezwzględna większość głosów sejmiku. Tę Marszałek zdaje się mieć zapewnioną, i jak zauważa:

W zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że jeszcze prace trwają.  Pan poseł Marek Suski powołał zespół parlamentarny do spraw podziału Mazowsza, który ponoć pracuje, ale projektu nie mamy. 

Z danych przywołanych przez Marszała Adama Struzika ponad 57 procent badanych jest przeciw podziałowi, za 17%. Pozostali nie mają zdania bądź nie orientują się w przedmiecie planowanego podziału. 

„Nie ma chyba bardziej absurdalnego pomysłu na zarządzanie województwem niż jego podział, nie ma żadnych przesłanek, ani merytorycznych, ani ekonomicznych, ani historycznych, ani nawet politycznych, żeby to województwo dzielić. Przyjęliśmy w tej sprawie stanowisko, jednoznaczne. Opowiadamy się za zachowaniem integralności naszego województwa” – powiedział na konferencji prasowej szef samorządu województwa. Na poparcie swojego stanowiska podaje konkretne dane, jak choćby to, że poprzez podział województwa mazowieckiego nie przybędzie unijnych pieniędzy a nowe województwo to podwojenie administracji – koszty. 

– Wzywamy pomysłodawców, żeby się z tego wycofali – oświadczył marszałek.

Co do kwestii podziału nie ma też jednomyślności w Zjednoczonej Prawicy. Solidarna Polska  ustami wiceministra MSWiA, Sebastiana Kalety w jednym z wywiadów, wyraża opinię, iż na zajęcie stanowiska jest jeszcze zbyt wcześnie, bowiem nie znane są szczegóły. Patrząc na rachunek zysków i strat, analiza jest jednoznaczna. Dwa województwa to dwa urzędy wojewódzkie, dwa urzędy marszałkowskie, dwa sejmiki, podwojenie służb podległych wojewodzie (m.in. inspekcja transportu drogowego, straż pożarna, inspekcja handlowa, sanitarna, służby weterynaryjne, inspekcja ochrony środowiska). Oczywiście obciążenie finansowe spadnie na mieszkańców. A warto wiedzieć, że budżet woj. mazowieckiego na 2020 rok to 3,7 mld zł, czyli kilka razy więcej od woj. Podlaskiego, gdzie wydatki to 855 mln zł przy blisko 130 milionach deficytu.

Jako samorządowiec z blisko 20 letnim doświadczeniem, rozmawiałem ze zwolennikami i przeciwnikami podziału. Znamienne, że na każdy argument zwolenników podziału istnieje kilka kontrargumentów, w dodatku opartych na danych. Z tym zaś trudno dyskutować. 

A jak one wyglądają? Otóż  – 80 proc. wpływów województwa to podatek CIT, a 87 proc. tego podatku generuje Warszawa i przyległe do niej powiaty. Co więcej 79 proc. podatku CIT dla województwa pochodzi właśnie z samej Warszawy. Kompletnie oderwany od rzeczywistości jest tez argument, że nowe woj. mazowieckie będzie bardziej efektywne w pozyskiwaniu środków unijnych.  Nic błędniejszego! Warszawa i Mazowsze mają już dwa odrębne numery statystyczne i każde z nich ma inny współczynnik niezbędny do wyliczania dotacji z unijnych środków i programów. Co więcej, w nadchodzącym okresie finansowania 2021-2027, pieniądze są już rozdzielone, o czym informował premier Mateusz Morawiecki iniie ma co liczyć na więcej. Nowe województwa natomiast czekałaby cała droga przez mękę czyli tworzenie nowych dokumentów, od strategii i programów po analizy finansowe i plany inwestycyjne oraz finansowe. Obawiam się, że Unia Europejska nie pozwoli na taki bałagan w czasie realizacji budżetu na tych kilka lat.

 Jedna z koncepcji przewiduje, że nowe województwo warszawskie mogłoby być de facto takim supermiastem z nowymi dzielnicami dzisiaj będącymi powiatami. Byłby jeden prezydent, jedna wspólna rada i małe rady dzielnicowe. Koncepcja mega miasta na prawach powiatu byłaby dla okolicznych powiatów marginalizacją. Rzecz w tym, że dla powiatów i okolicznych gmin lepiej zawsze być „na swoim” a władze można zmienić. 

Nowe województwo mazowieckie miałoby jednak asa w rękawie. To Centralny Port Lotniczy z całą jego gigantyczną infrastrukturą towarzyszącą. Bez względu na to jak oceniamy ten gigantyczny projekt, jak podchodzimy do jego realności, to działający przysporzy gigantycznych wpływów. Te zasiliłyby nowe województwo. Do tego przecież należy pamiętać o płockim Orlenie, kolejnym wielkim graczu. Ale czy to wystarczy aby nowe województwo mazowieckie mogło ono równać chociaż do finansowych średniaków? Moim zdaniem nie. Będzie wielkie województwo o którym złośliwi już mówią, pięknych zielonych poligonów (tak w politycznym światku określa się tereny w których liczy się PSL), tyle, że wynik ostatnich wyborów jasno wskazuje, że nowym Mazowszem rządziłby PiS. I tu zaczyna się polityka. 

Ustrój administracyjny w Polsce zmieniano już klika razy, zawsze były argumenty „za” ale i głośnie „przeciw”. A wiadomo: lepsze jest wrogiem dobrego. Nowe dwa województwa oznaczać będą nowe wybory do sejmików. I pewnego dnia możemy się obudzić i dowiedzieć, że gdzieś między północą a czwartą nad ranem, nasza Polska zmieniła się. A najdziwniejsze, że w tym dialogu nagle znika problem faktyczny, czyli konieczność stworzenia województwa między pomorskim a zachodniopomorskim (Szczecin jest stolicą administracyjną województwa dla mieszkańców Koszalina i Kołobrzegu!). Tu jest faktyczny problem. 

No i na koniec coś co budzi nie mniejsze emocje. Gdzie będzie stolica nowego Mazowsza? Ciechanowie, Płocku, Radomiu a może Ostrołęce bądź Pułtusku? No bo na Przasnysz, Płońsk lub Ostrołękę raczej bym nie stawiał. 

Piotr Iwicki* 

*Autor był radnym gminnym, powiatowym i wójtem. Aktualnie sprawuje funkcję sekretarza miasta w Milanówku. Jest laureatem tytułu Nowoczesnego Samorządowca nadawanego przez Związek Powiatów Polskich, a za współpracę między raszyńskim i warszawskim samorządem otrzymał tytuł Zasłużonego dla Miasta Warszawy.